Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ul. Chełmońskiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ul. Chełmońskiego. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 kwietnia 2014

Ogródki

W jednym z poprzednich postów obiecałem tam powrócić. I choć miałem inny pomysł na sfotografowanie tej "doliny ogródków" i okolicznych domów, to mając na względzie zastane tam światło i ogólne widoki, w kadrze złapałem kilka ze znajdujących się tam przydomowych ogródków.

Znajdują się one za kamienicami przy ul. Chełmońskiego, a tuż za nimi znajduje się skarpa, na szczycie której stoi zabrzański Kaufland. Za sklepem, na skraju tej skarpy, ciągnie się wąski chodnik techniczny, skąd widać wspomnianą "dolinę". Poniższe zdjęcia wykonałem tuż zza płotu znajdującego się na brzegu skarpy. Widok z góry dobrze uwidacznia strukturę tych ogródków, cały sposób wykorzystania terenu działki: ustawienie zabudowy, rozmieszczenie płotów, lokalizację sprzętów itp. Co ciekawe: na tak małym terenie tak duża różnorodność na to pomysłów. Cieszę się, że udało mi się złapać te widoki jeszcze przed okresem wegetacji, dzięki czemu nie ma na drzewach zasłaniających wszystko liści. Szkoda tylko, że tak mało jest w Zabrzu miejsc, które można sfotografować z góry.










piątek, 28 marca 2014

Nagromadzenie

Ogródek, drzewka, drabina, płot, furtka, garaże, okna.
Fajne miejsce, aby tam wrócić przy innym świetle i z innym obiektywem.
Już wkrótce.


wtorek, 29 października 2013

Na szczycie

Nie wiem, jaką dokładnie wysokość ma wał przy Kauflandzie, z którego robiłem zdjęcia, ale szacuję go na ok 8 m. Po opadnięciu wszystkich liści jest nadzieja zobaczenia panoramy Os. Kotarbińskiego i zaplecza ul. Chełmońskiego, która na razie skryta jest w drzewach. Ciekawy też jest, skryty w ciemnościach i zaroślach, ponad 10 metrowy mur oporowy, podtrzymujący wał, górujący nad, chyba już nie używanymi, ogródkami przydomowymi. Trzeba się okolicy przyjrzeć zatem przy świetle dziennym i już chyba zimą lub bardzo wczesną wiosną.   



czwartek, 24 października 2013

Koniec czy początek?

Koniec albo początek ul. Chełmońskiego. Skrzyżowanie z ul. Grunwaldzką i Trocera. Narożny budynek, którego fragment, czyli wejście do lecznicy dla zwierząt, widoczny jest po prawej, to jeden z najładniejszych budynków w Zabrzu tego typu (narożny). Na niego (w całości) też przyjdzie pora.


środa, 23 października 2013

Samotnik

Przy ul. Chełmońskiego znajdują się dwa "jedynaki", czyli samotne kamienice (nie połączone ścianą z inną), tutaj na dodatek jednopiętrowe (pozostałe są dwupiętrowe). Nie liczę modernistycznego budynku przy skrzyżowaniu z ul. Skłodowskiej-Curie. Sfotografowałem jednego z nich; na drugi przyjdzie jeszcze pora. Ciekawi mnie w nim - co jest zresztą dosyć popularne w budynkach z czerwonej cegły z początków XX w. - obecność ślepych okien (tzw. blendy) na parterze i piętrze (drugi jedynak ma za to dwie blendy na bocznej ścianie). Wiem, że to głównie dla celów estetycznych, ale  dlaczego by tam nie wstawić po prostu okien? Zakładam, że blendy są na wysokości korytarzy i uzupełniają po prostu nieparzystą harmonię okien. Ale na poddaszu też wstawiono 2 blendy (tym razem w podziale parzystym). W jakim celu? 

Ciekawi mnie właśnie zdobnictwo stosowane w prostych kamienicach mieszczańskich, czy nawet robotniczych, tamtego okresu. Bo jeśli mowa o zdobnictwie, to przecież widoczne też są proste gzymsy: działowe, między piętrami, i główny, u szczytu. Powyższe zdobnictwo jest popularne na Górnym Śląsku w budynkach przedwojennych. Będę musiał kiedyś zagadnieniom tego typu architektury poświecić kilak postów, bo już czuję, że to ciekawy temat.





wtorek, 22 października 2013

Sielski obrazek

Choć już jesień, już wieczór, już brak ludzi na dworze, to jednak widok tego podwórka kamienicy przy ul. Chełmońskiego bardzo pasuje do określenia "sielski widok": pod oknami ławeczka z kocykiem, sznury na pranie, plac dla dzieci i przydomowa zabudowa gospodarcza. Brakuje tylko ludzi i gwieździstego nieba.


poniedziałek, 21 października 2013

Podwórka z marketem w tle

Ulica Chełmońskiego jest usytuowana równolegle do dużego terenu, na którym wybudowano zabrzański Kaufland. "Dzięki" temu wieczorne światła marketu rozświetlają podwórka pobliskich kamienic i wpadają również mieszkańcom przez okna do domów.




niedziela, 20 października 2013

Dwie bramy

Zacznę od starych malowniczych bram. Na ul. Chełmońskiego są tylko dwie takie w dwóch kamienicach. Widać je na zdjęciu w poprzednim poście. Obie są w tym samym układzie: przelotowa brama na podwórko, wejście na klatkę po prawej, klatka schodowa ponad przejściem; druga z nich ma jeszcze wejście po lewej (chyba niedawno wykute). Zresztą obie kamienice są również do siebie podobne, z tym, że w jednej brama wchodzi w elewacji ze szczytem, a druga - bez. Ciekawym, czy tego typu układ klatki schodowej ma jakąś nazwę?

Co jest najfajniejsze - obie bramy i klatki schodowe nie były od dawna odnawiane i, zakładam, zachowały nieco ze swojego pierwotnego wyglądu. Co jeszcze? Odkryłem, że fotografowanie takich klatek schodowych po zmroku dodaje im chyba nieco uroku oraz klimatu niebezpiecznych zaułków.






sobota, 19 października 2013

Niemal Dickensowskie okolice

Od razu, jak tam przybyłem wieczorem, skojarzyła mi się ul. Chełmońskiego (znajdująca się na Os. Kotarbińskiego) z klimatem Dickensowskich powieści (czyli tym, co zawsze mi się wyobrażało, gdy je czytałem plus filmowe adaptacje). Może jest to porównanie nieco na wyrost, ale przyczyniły się do niego napotkane tam widoki: ciasne szpalery starych kamienic po obu stronach ulicy (szczególnie te widoczne po prawej) z plus jesienny wieczorny klimat i pomarańczowe ciepłe światło latarni.

Więcej zdjęć z tej okolicy w następnych postach.

PS: A tego gościa po lewej w oknie dopiero teraz zauważyłem :o)

 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...