wtorek, 1 sierpnia 2017

czwartek, 27 lipca 2017

Testuję ustrojstwo

W nawiązaniu do poprzedniego posta oczywiście musiałem wykonać jakieś testowe zdjęcia z wykorzystaniem nowego statywu. Dlatego poniżej zdjęcie błyszczącej Al. Korfantego widzianych z okna klatki bloku przy ul. Sobieskiego. Ze zwykłym statywem nie udawało mi się uzyskać obrazu alei z tego punktu. Tym razem bez problemów, poza stresem mocowania takeawaya na blasze parapetu. Da się? Da!


wtorek, 25 lipca 2017

Takeway - ciekawe ustrojstwo

To chyba mój pierwszy post, dotyczący fotograficznego hardware'u, ale wpadła mi w ręce naprawdę fajna fotozabawka bardzo przydatna do moich celów fotografowania . Chodzi mianowicie o mini statyw-mocowanie Takeway T1 Clampod. 


Jest to tak naprawdę mała, lekka i poręczna szczęka z głowicą kulową do aparatu z możliwością doczepienia nóżki i zastosowania jako małego statywu. Ale najfajniejsza jest właśnie wspomniana szczęka, której zacisk regulowany jest śrubą, dzięki czemu możemy na głowicy przymocować aparat z wagą do 3 kg.  Czyli lustrzanka z dużym obiektywem to żaden problem. 

Raczej nie ulegam wpływom nowinek technicznych, jednakże to ustrojstwo to jakby coś stworzone specjalnie dla mnie. Dlaczego? Przy fotografowaniu Zabrza z okien klatek schodowych i mieszkań duży statyw uniemozliwiał korzystanie z parapetu (był za wysoki), a w przypadku Takewaya ustawienie aparatu na parapecie to żaden problem. 


Ale co najfajniejsze, to możliwość wykorzystania szczęki statywu jego zamocowania niemalże w dowolnym miejscu o średnicy do 50 mm. Poniżej przykład wykorzystania szczęki na okiennej framudze i brzegu parapetu.



W tym drugim przyadku robiło mi sie się naprawdę ciepło, bo aparat wisiał nad podwórkiem na wysokości 10 piętra. Mała nieuwaga i sprzętu nie ma, a przy okazji ktoś mógłby doznać uszczerbku na zdrowiu. Oczywiście ciągłe i pewne trzymanie za pasek aparatu było tu konieczne w celach asekuracyjnych. Na szczęście szybkozłączka statywu, jak i jego szczęka mają solidny chwyt i nawet tak dziwne mocowanie na blasze parapetu to żaden problem. Dzięki temu mogłem sfotografować obiekty leżące skrajnie z boku okna, co przy wykorzystaniu zwykłego statywu wcześniej nie było możliwe. 

Podsumowując, statyw Takeway Clampod:
  • Jest bardzo lekki (200 g) i poręczny  (można schować w dużej kieszeni bojówek)
  • Można go stosować jako normalny statyw bez konieczności jego noszenia ze sobą
  • Można go używać w różnych ustawieniach (pion-poziom), wykorzystujac dowolne obiekty terenowe (płoty, słupy, poręcze, ramy rowerów, drzwi samochodowe itp.), jednakże o średnicy do 50 mm
  • Można go stosować jako malutki statyw po doczepieniu nóżki  (jest w zestawie)
  • Solidne mocowanie szczękowe (dokręcane wygodną śrubą)
  • Solidny uchwyt kulowy
  • Solidna szybkozłączka 


Oczywiście zaprezentowane rozwiązanie posiada również pewne wady:
  • Trudno uzyskać 100% stabilność pionu lub poziomu na poziomicy w aparacie. Uchwyt kulowy choć solidny przy ostatecznym dociągnięciu lekko gubi wstępne ustawienie. Wymgana jest tu wprawa - w zwykłym statywie jest to łatwiejsze 
  • Statyw stojący jest trochę mało stabilny. Lubi się chwiać, co również odbija się na stabilności pionów i poziomów
  • Trudno posługiwać się nim w płaskim terenie, gdzie nie ma możliwości przyczepienia go do czegokolwiek (łąki, puste place itp), z czym w przypadku standardowego statywu nie ma problemu. Oczywiście możemy Takewaya postawić na ziemi, jedna zmienia się wtedy znacząco perspektywa. 
Pamiętajmy jednak, że to rozwiązanie kompromisowe: mamy statyw do fotografowania po zmroku głównie w obszarach miejskich bez potrzeby dźwigania dużego i nieporęcznego standardowego statywu. I cena dosyć przystępna - 209 zł. 


piątek, 14 lipca 2017

Cmentarna

W zasadzie tylko jej niewielka część, ale ta fajna ulica pójdzie w kilku postach. Na szybko tylko takie 3 impresje odcinka do ul. Siedleckiego. Aż 2 zdjęcia poświeciłem bardzo ciekawemu budynkowi dawnej gazowni, przy którym ustawiono niedawno drewniany tunel (czyżby cegły spadały? czy może remont?). Odkryciem dla mnie był fantazyjny modylion (wspornik gzymsu) widoczny na ostatnim zdjęciu. Czasem się zastanawiam, ile jeszcze interesujących architektonicznie (a nie promowanych) miejsc Zabrze posiada.


 

czwartek, 13 lipca 2017

Widoki sentymentalne

Poszukiwania klymatów na Zandce ciąg dalszy. Pierwsze ze zdjęć to dla mnie taki obraz Śląska, który mam w głowie od bajtla. Oczywiście wariantów obrazów jest mnóstwo, ale stare kamienice, kominy, dachy mansardowe, mury pruskie, belki, dachówy, stare rynny i elewacje, do tego jeszcze (zakazany dziś) dym z kominów i jest to, co mnie cieszy w głowie, do czego sentyment mam wielki. I chyba właśnie poszukiwanie w swojej fotografii takich obrazów wynika właśnie z fajnego dzieciństwa spędzonego na podwórku jednego z gliwickich familoków. I takich obrazów będę szukał. Drugie foto to tak tylko do kompletu, bo to ta sama ulica i stare kamienice.

ul. Bończyka

ul. Bończyka




środa, 12 lipca 2017

Szukam klymatów

Założenie było następujące: idę w starą dzielnicę, korzystam z "podeszczowego" wieczornego światła, nie używam statywu, korzystam z mojego najdłuższego obiektywu (czyli ledwie 85 mm) i patrzę, co z tego wyjdzie. No coś wyszło.

Padło na Zandkę, bo od dawna się tam przymierzałem, a jakoś zawsze było nie po drodze. A to naprawdę urokliwa dzielnica, choć może nie do końca czułem się tam pewnie z aparatem.


ul. Na Piaskach, Bytomska, Hagera

ul. Bończyka

ul. Bończyka



niedziela, 2 lipca 2017

Skrzyżowania

Nad Biskupicami przebiega wiadukt nieczynnej już (chyba) linii KPK-LK Kotlarnia - Zabrze Makoszowy. Tory te, choć na innym poziomie, krzyżują się z torami tramwajowymi, a tuż pod nimi ul. Bytomska krzyżuje się z ul. Drzymały. A stal, beton i asfalt spotyka się z drzewami i trawą.



czwartek, 29 czerwca 2017

Ciasno

To zabudowane z wszystkich stron podwórko przy ul. Pułaskiego podoba mi się od zawsze. Miałem na ie dużo fotograficznych pomysłów i pewno jeszcze na nie wpadnę z aparatem. Jednak chyba najlepszym podejściem jest po prostu fotografowanie go z okna klatki schodowej jednej z otaczających go kamienic. Naprzeciwko podwórkowej bramy, choć nowoczesna, to wpisuje się w otoczenie klinkierowa ściana ZUSu.


środa, 28 czerwca 2017

Grzybek

Ta eklektyczna kamienica z secesyjnymi szczytami i grzybiastym hełmem wieżowym stoi u wrót dawnego os. Dorota. Należała niegdyś do żydowskiego kupca, Izydora H. Lewina.


poniedziałek, 26 czerwca 2017

Mansardowa wieżyczka

Ta eklektyczna kamienica na rogu ul. Padlewskiego i Klimasa dzięki mansardowemu wysokiemu dachowi przypomina nieco budynki wpisujące się w nurt architektury II Cesarstwa Francuskiego, popularnej w poł. XIX w. Ten nietypowy, jak na zabrzańską architekturę, budynek musiałem sfotografować z 1,5 m cokołu budynku leżącego po drugiej stronie ulicy. Ach, brakuje obiektywu z korekcją perspektywy...




niedziela, 11 czerwca 2017

Spod mostu

Wiadukt kolejowy nad ul. Bytomską tworzy fajna ramkę dla kamienic widocznych w tle, ale... nie na tym zdjęciu. Do efektu, który zawsze widzę jadąc samochodem w kierunku centrum, gdy kamienice wraz z wieżą kościoła górują nad wiaduktem i serpentyną torów brakuje mi długiego obiektywu, choćby z 200 mm. Z braku laku zatem taki ersatz.


czwartek, 8 czerwca 2017

Powrót

Bardzo podobne ujęcie z tego samego miejsca kiedyś już ustrzeliłem, ale o innej porze dnia (rankiem) i roku (marzec 2014) - porównaj tutaj - i myślałem, że to z identycznego miejsca, ale porównanie obu wersji pokazuje lekkie przesunięcie tym razem bardziej w prawo (zasłaniały gałęzie). I co się zmieniło? Rynna, dach i kominy w pierwszym domu oraz ścięto dwa drzewka pod nim. Reszta chyba bez zmian. Fajnie, że drewniane płoty wciąż stoją.


środa, 7 czerwca 2017

Tramwajka w Biskupicach

Tylko 15 s naświetlania, bo tramwaj zaskoczył mnie od tyłu przy naświetlaniu wcześniejszego zdjęcia, ale smugi jego świateł wyszły rozsądnie długie i wystarczająco barwne. Przy okazji dzięki "krótszemu czasowi" panie przy Żabce nie rozmazały się zbytnio.

ul. Bytomska

piątek, 2 czerwca 2017

Czas stanął w miejscu

To podwórko przy ul. Armii Krajowej, wciśnięte pomiędzy 2 ceglane familoki i zębatą ścianę hali dawnego Linodrutu wciąż mnie fascynuje. Nietknięte poprawkami, remontami, modernizacjami, trwa tam od co najmniej 10 lat niemal niezmienione. A podejrzewam, że i jeszcze dłużej. 



środa, 31 maja 2017

Migawki ze słonecznego dnia 1

Ostre poranne słońce kojarzy mi się z dzieciństwem na podwórku, a że podwórko było przy kolejowym familoku, to stara śląska zabudowa, kominy, czerwona cegła itp. klimaty zawsze zostaną w moim sercu. Stąd poniższe zdjęcia, a czerń i biel najbardziej pasowała mi do tych kontrastów. 

ul. Sobieskiego/Fabryczna

ul. Armii Krajowej

ul. Sobieskiego/Królewska

sobota, 27 maja 2017

Monument(alnie)

Chyba nigdy jeszcze nie fotografowałem tych budynków Huty Zabrze, a że przyciągają wzrok, zarówno w dzień, jak i w nocy, to chyba każdy mieszkaniec Zabrza, jak i szopingujący w "Palancie", dobrze o tym wie. Mnie ciągnęło od lat, aż w końcu przyciągnęło. A przy okazji spokój, ciemność i lokalizacja na lekkim wzniesieniu nadały budynkom pewnego dostojeństwa.


piątek, 28 kwietnia 2017

Europejskie miasto?

Całe miasto to chyba jeszcze nie. Ale są w Zabrzu miejsca, gdzie architektura fajnie gra z otoczeniem i z pewnej perspektywy naprawdę można dostrzec atrakcyjność (ekhem, europejskość) tego miasta. Plac Krakowski może być jednym z takich miejsc i zresztą to chyba najlepszy kandydat na rynek 


środa, 26 kwietnia 2017

Plac

Plac Krakowski zawsze mi się jawi, głównie podczas jazdy przezeń samochodem, jako konglomerat widoków wieżyczek eklektycznych kamienic oraz wież Kościoła Lutra i Szpitala klinicznego. I nigdy nie udaje mi się złapać tego obrazu takim, jakbym chciał. Stąd różne podejścia do tego tematu. Najpełniej chyba Plac i jego okolice ukazuje zrobione niemal równo 2 lata temu z dachu jednej z kamienic zdjęcie (tutaj), ale poniższe pokazuje chyba jego weselszy, bardziej optymistyczny odcień. W końcu mamy wiosnę!


wtorek, 25 kwietnia 2017

Wieżyczka

Jedną z najpiękniejszych zabrzańskich kamienic przy ul. Brysza zdobią dwie różniące się od siebie wieżyczki: jedna o przekroju kwadratowym, druga - okrągłym. Na poniższym zdjęciu widać akurat tą pierwszą, jednak drugą już fotografowałem z innego ujęcia, bo z dachu tejże kamienicy, a poza tym pojawi się w jednym z następnych postów.


poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Wodotrysk

Choć wczoraj było dosyć zimno, to zabrzańskie fontanny już tryskają od kilku tygodni. Fontanna na pl. Krakowskim jest jedną z 3 zabrzańskich fontann, chyba najmniejszą i jedną z dwóch podświetlonych. Troszkę jest toporna, ale fajnie, że urozmaica miejski krajobraz. Mam nadzieję, że będzie działać cały sezon, bo wczoraj miewała kaprysy.


piątek, 14 kwietnia 2017

Zabudowa

To już ostatni post z osiedla przy ul. Staszica w Rudzie Śląskiej. Tym razem różnorodność zabudowy. Typów budynków jest więcej, ale myślę, że poniższe zdjęcia wystarczą, żeby oddać magiczny charakter architektury tego ciekawego punktu miasta. 






LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...