Czas zakończyć ten kwartał. Zatem na koniec ul. Brodzińskiego. Na deser malownicze podwórko narożnego domu z poprzedniego postu.
sobota, 30 kwietnia 2011
Kwartał "Królewska" c.d.4
Etykiety: fotografia, Zabrze, Górny Śląsk, Śląsk
fotografia czarno-biała
,
kwartał królewska
,
podwórko
,
ul. Brodzińskiego
piątek, 29 kwietnia 2011
Kwartał "Królewska" c.d.3
Tym razem zachodnia część kwartału, czyli od ul. Sobieskiego. To tutaj znajduje się bardzo ciekawy narożny budynek, jeden z ciekawszych w okolicy i jeden z dwóch przy ul Sobieskiego.
Ponadto udało mi się wejść na podwórko, które zawsze mnie intrygowało, bo "wyrastają" z niego aż dwa kominy, co widać na tym zdjęciu z sąsiedniego podwórka. W końcu się wyjaśniło - to stary mały budyneczek z wysokim kominem, posiadający część mieszkalną na piętrze i gospodarczą na parterze. Niestety nie udało mi się dowiedzieć, co tam wcześniej było. Piekarnia? Kuźnia?
Ponadto udało mi się wejść na podwórko, które zawsze mnie intrygowało, bo "wyrastają" z niego aż dwa kominy, co widać na tym zdjęciu z sąsiedniego podwórka. W końcu się wyjaśniło - to stary mały budyneczek z wysokim kominem, posiadający część mieszkalną na piętrze i gospodarczą na parterze. Niestety nie udało mi się dowiedzieć, co tam wcześniej było. Piekarnia? Kuźnia?
Etykiety: fotografia, Zabrze, Górny Śląsk, Śląsk
fotografia czarno-biała
,
komin
,
kwartał królewska
,
podwórko
,
ul. Sobieskiego
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Kwartał "Królewska" c.d.2
Jak już piszę o ul. Królewskiej, to warto zajrzeć na jej niewidoczną część. Naprawdę są tam interesujące podwórka - relikty dawnych czasów. Kolejność analogiczna do obiektów z poprzedniego posta.
Etykiety: fotografia, Zabrze, Górny Śląsk, Śląsk
fotografia czarno-biała
,
kwartał królewska
,
podwórko
,
ul. Królewska
niedziela, 24 kwietnia 2011
Kwartał "Królewska" c.d.
Kontynuuję temat tego kwartału, bo jest dość rozległy. W poprzednim poście, dotyczącym tego kwartału, skupiłem się na narożnym budynku z odkrytym podwórkiem u zbiegu ul. Królewskiej i Sobieskiego. Tym razem ściana północna kwartału, czyli zabudowa ul. Królewskiej.
Pokazana w zapowiedzi tego kwartału panorama ul. Królewskiej uwidacznia różnorodność zabudowy tej ulicy po stronie opisywanego kwartału. Budynki tu stojące, choć pozbawione szczególnych urozmaiceń architektonicznych, ba, nawet może nie przyciągające od razu wzroku, cechują się jednak fajnym przedwojennym klimatem. Ciekawym jednak, ile jeszcze postoją?
Ze względu na kolory, na dwóch zdjęciach pokusiłem się o nie konwertowanie do skali szarości
Pokazana w zapowiedzi tego kwartału panorama ul. Królewskiej uwidacznia różnorodność zabudowy tej ulicy po stronie opisywanego kwartału. Budynki tu stojące, choć pozbawione szczególnych urozmaiceń architektonicznych, ba, nawet może nie przyciągające od razu wzroku, cechują się jednak fajnym przedwojennym klimatem. Ciekawym jednak, ile jeszcze postoją?
Ze względu na kolory, na dwóch zdjęciach pokusiłem się o nie konwertowanie do skali szarości
Etykiety: fotografia, Zabrze, Górny Śląsk, Śląsk
fotografia czarno-biała
,
kwartał królewska
,
ul. Królewska
Kwartał "Chodkiewicza" - suplement
Jeszcze nawiązanie do tego postu.
Zawsze fascynował mnie ten budynek. Nie jest to jakaś tam rewelacja architektoniczna, ani klimatyczna staroć. Jednak długi budynek (rozpięty na 3 ulicach), łukowate wejścia na każdym skrzydle oraz takoważ brama od ul. Sobieskiego, dają pewien sympatyczny efekt, mi osobiście kojarzący się z wielkomiejską architekturą miast pokazywanych na protestanckich wyobrażeniach bożonarodzeniowych (choć fakt, brakuje tu śniegu). Jako przykład zamieszczam tutaj zdjęcie jednego z obrazków namalowanych na stalowej puszce po kawie/ciastkach, którą dostałem w I poł. lat 80 w paczce z "Efu". Zresztą to, że tak bardzo kocham miasto jako zbiór odpowiednio poukładanych budynków, a w szczególności poniemiecką architekturę, chyba podświadomie zostało mi zaszczepione widoczkami z owej puszki.
Może nadużyciem byłoby tu słowo "podobny", ale w rzeczy samej powyższy narożny zabrzański budynek ma coś z budynku po lewej na poniższym obrazku z puszki - ten łukowaty portal, 3 rzędy okien i ledwo widoczny, ale niemal identycznie ustawiony na dachu komin.
Zawsze fascynował mnie ten budynek. Nie jest to jakaś tam rewelacja architektoniczna, ani klimatyczna staroć. Jednak długi budynek (rozpięty na 3 ulicach), łukowate wejścia na każdym skrzydle oraz takoważ brama od ul. Sobieskiego, dają pewien sympatyczny efekt, mi osobiście kojarzący się z wielkomiejską architekturą miast pokazywanych na protestanckich wyobrażeniach bożonarodzeniowych (choć fakt, brakuje tu śniegu). Jako przykład zamieszczam tutaj zdjęcie jednego z obrazków namalowanych na stalowej puszce po kawie/ciastkach, którą dostałem w I poł. lat 80 w paczce z "Efu". Zresztą to, że tak bardzo kocham miasto jako zbiór odpowiednio poukładanych budynków, a w szczególności poniemiecką architekturę, chyba podświadomie zostało mi zaszczepione widoczkami z owej puszki.
Może nadużyciem byłoby tu słowo "podobny", ale w rzeczy samej powyższy narożny zabrzański budynek ma coś z budynku po lewej na poniższym obrazku z puszki - ten łukowaty portal, 3 rzędy okien i ledwo widoczny, ale niemal identycznie ustawiony na dachu komin.
Etykiety: fotografia, Zabrze, Górny Śląsk, Śląsk
fotografia czarno-biała
,
inspiracja
,
kwartał Chodkiewicza
,
ul. Chodkiewicza
,
ul. Sobieskiego
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)












