Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kamienica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kamienica. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 stycznia 2020

2020

Rok z dwoma parami cyfr musi być wyjątkowy (choć ubiegły też taki był) i taki mam nadziej będzie. Między innymi dlatego, że blog wraca do życia - przynajmniej mam nadzieję nadal go ciągnąć. Ponad półroczny zastój wynikał z:
- dużego braku czasu (końcówka budowy nowego domu, przeprowadzka, wykończenia, zagnieżdżanie się) 
- oraz popsutego aparatu - zamoczyłem go w kałuży podczas nocnych zdjęć, przez co dłuższe czasy naświetlania nie działały, zatem możliwe było tylko fotografowanie w świetle dnia; choć przy braku czasu (patrz wyżej) brakło tez weny; jak już, to ochłapy pojawiały się na instagramie

Na szczęście zagnieździłem się na dobre w nowym siedlisku, a i niedawno naprawiłem aparat (od wilgoci zaśniedziały styki, więc dobry serwis (swoją drogą polecam fotonaprawy.pl z Chorzowa) mi go uruchomił za rozsądną kwotę (dwa inne serwisy oferowały 4x więcej za konieczność wymiany migawki). Dlatego mogę już co nieco powrzucać na bloga (na razie się rozkręcam, szukając idei jakiegoś projektu), skupiając się za utęsknionymi zdjęciami nocnymi.

Proszę Państwa, Zabrze Mikulczyce cz.1! Obydwa z ul. Tarnopolskiej




poniedziałek, 16 października 2017

Światła starych kamienic

Pawłowski wypad zakończył się na zaborskiej ul. Lompy i to, co mnie od zawsze urzeka, to te stare kamienice pełne życia (tutaj w sobotni wieczór), co od razu nasuwa pełną głowę skojarzeń, o których już kiedyś pisałem na blogu. Ciepło domowego ogniska, wieczór, kąpanie, film w TV dla całej rodziny itp. I to właśnie widzę w tych światłach okien tuz po zachodzie słońca, gdzie jeszcze dzieci na dworze jeżdżąc na rowerach wyrywają ostatnie chwile gasnącego dnia.

Zabrze-Pawłów, skrzyżowanie ul. Głogowskiej i Sikorskiego

Zabrze-Zaborze, skrzyżowanie ul. Lompy i Bogusławskiego

środa, 28 czerwca 2017

Grzybek

Ta eklektyczna kamienica z secesyjnymi szczytami i grzybiastym hełmem wieżowym stoi u wrót dawnego os. Dorota. Należała niegdyś do żydowskiego kupca, Izydora H. Lewina.


środa, 15 marca 2017

Sąsiadki ze skazą

Sąsiadki, bo to dwie blisko stojące i jakby ze sobą rozmawiające biskupickie kamienice, a skaza, bo niestety nie uniknąłem bliku świateł latarni na szkłach obiektywu, na skutek czego nad jedną z kamienic wisi skaza na kształt fragmentu "zorzy polarnej".

Wybrałem takie ujęcie, ponieważ bardzo chciałem ukazać śliczne ceglane lizeny na bocznej ścianie biskupickiego "czerwonego zamku", widoczne niemal centralnie w kadrze.



wtorek, 3 stycznia 2017

Studium

Trochę się uczepiłem tej pięknej zabrzańskiej kamienicy, ale wciąż szukam na nią sposobu. Chyba ile miejsc, tyle podejść - z każdego wygląda fajnie ten zabrzański Flatiron.



środa, 21 stycznia 2015

"Kamienica Pod Orłem" - B-sides & Rarities

Niemal każdy szanujący się wykonawca rockowy posiada w swoim archiwum nagrania, które z rożnych przyczyn nie trafiły na regularne albumy: albo nie były wystarczająco dobre, albo nie pasowały do całości. Z reguły wtedy ów wykonawca wrzuca takie utwory na strony B singli (tzw. B-sides). Często bywają tez utwory nagrane typowo na jakąś składankę (np. charytatywną) lub na inną płytę rozprowadzaną w małej ilości egzemplarzy; bywają również zarejestrowane nietypowe wykonania danego utworu (np. na koncercie innego wykonawcy). Takie rzadkie nie pojawiające się na regularnych wydawnictwach utwory to tzw. "rarities".

Ja, i chyba każdy fotograf, mam w swoim portfolio kilka takich bisajdów i rarytasów, pochodzących ze znanych już sesji. To nawet nie zawsze odrzuty, ale jakoś nie złożyło się, aby to wcześniej opublikować. Czynię to zatem teraz, bo akurat chwilowo nie mam nowych widoków, a blog musi żyć.

Poniżej kilka nieznanych ujęć z pobytu na dachu u sławkowej "Kamienicy Pod Orłem".

To identyczne ujęcie, co wcześniej (http://fotozabrze.blogspot.com/2014/12/place.html), ale inne zdjęcie (np inne cienie przechodniów). Chciałem je jeszcze pokazać w BW.

Znów bez koloru - podwórko "Kamienicy Pod Orłem". Z tyłu góruje Admiralspalast.


Ul. 3 Maja przesłonięta przez dach Kamienicy.

Admiralpalas, Główny UP z tyłu i... znów dach Kamienicy. A w oddali widoki.

Dachy, światła, gzymsy, szczyty, kominy i anteny. Daleko majaczy wieża przy byłej hucie.

 
Podoba mi się to zaokrąglenie klatki schodowej Kamienicy. Musiałem ciąć do kwadratu, bo za dużo nieba wyszło.




wtorek, 30 września 2014

Z czubkiem

Do kolekcji kamienic kolejna, wyjątkowa, narożna z wieżyczką na rogu ul. Pawliczka i Wolności.


wtorek, 21 sierpnia 2012

Ul. 3 Maja / 3 Maja Street

Piękna narożna kamienica, stojąca niemal na wejściu do części miasta niegdyś nazywanej os. Dorota (szpaler kamienic z tyłu przy ul. 3 Maja). Kamienica ta należała do żydowskiego kupca Isidora Lewina.



piątek, 29 czerwca 2012

wtorek, 18 października 2011

Zabrze-Kończyce cz.3

Przechodząc z ul.Knosały na ul.Grażyńskiego musiałem iść fragmentem głównej ulicy Kończyc, ul. Paderewskiego. W tym miejscu stoja dwie imponujące kamienice: pierwsza z elementami secesyjnymi (portal i szczyt), z oknami połaciowymi na 3 piętrze, druga natomiast ubogo zdobiona, jednakże z fragmentami neoklasycystycznymi: trójkatnymi frontonami nad oknami parterowymi i łukowymi nad witrynami sklepowymi.




niedziela, 16 października 2011

Zabrze-Kończyce cz.1

Złomowisko samochodowe - tego nie brak w Kończycach, południowej dzielnicy Zabrza. Są tam aż dwa, z czego jedno starsze, solidniejsze, większe, bogatsze. Ba, oba znajdują się niema przy tej samej ulicy Beskidzkiej - raptem lekko ponad 300 m w linii prostej (drugie, mniejsze, przy ul. Sikory, bocznej od Beskidzkiej).

Ale nie o tym chciałem. Wczoraj, w sobotę, musiałem wybrać się na owe złomowiska w poszukiwaniu elementu karoserii do mojej zielonej starej Micry. elementu nie znalazłem na żadnym z obu tych złomowisk. Jednak będąc w okolicy, zostałem tam na godzinkę na kilka zdjęć. Szukając pleneru oraz miejsca na zaparkowanie samochodu, zdecydowałem się na ul. Knosały i Grazyńskiego oraz fragment ul. Paderewskiego. Jest w Kończycach dużo miejsc starej architektury (choć nowa, głównie jednorodzinna, powstaje bardzo szybko), jednak zdecydowałem się jednak zacząć "od brzegu". Poniżej pierwsza część pakietu fotografii - z ul. Knosały.

Znajduje się tam 7 przedwojennych kamienic, z czego 6 to bliźniaki. Reszta zabudowy jest już nowa. Podwórka to taka zabrzańska (śląska) klasyka: komórki (chlewiki), gołębnik(i), bez garażu, a z tyłu ogródki. Pięknie.


 




wtorek, 12 lipca 2011

Kwartał "Przy torach" cz. 2

Ulica Pułaskiego skręca łukiem do ul. Szczęść Boże i tuż przy zakręcie stoi lekko odosobniona stara kamienica. Brak sąsiadujących budynków obecność zieleni powoduje, że jest dosyć malowniczo ulokowana, przypominając przez to trochę wiejskie klimaty, trochę jak ze spaceru w Mikulczycach.
Natomiast na drugim końcu ulicy stoi kolejny samotny budynek, jednak już w miejskim otoczeniu (relatywnie bliskie sąsiedztwo innych budynków, małe "miejskie" podwórko, brukowana ulica i chodniki).
Tak mniej więcej w połowie odległości między ww kamienicami znajduje się podwórko otwarte na ulicę na skutek przeprowadzonych w ub. latach wyburzeń starej zabudowy (niestety przeze mnie już nie udokumentowanych). Podoba mi się klimat tego podwórka: jasna cegła kamienicy poprzekładana pasami ciemnej, brukowana droga i trochę klaustrofobiczny klimat utworzony przez ściany pobliskich budynków.

piątek, 8 lipca 2011

Kwartał "Szczęść Boże", cz. 5

Na zakończenie tego kwartału dwa miejsca.

Tuż naprzeciwko wspomnianej "Biedronki" znajduje się kamienica zbudowana na planie podkowy nierównoramiennej. Może ona sama, jak i jej podwórko, nie posiadają w sobie wiele uroku, jednakże dodając do tego otoczenie, widoki z okien klatki schodowej i samą, dosyć uroczą klatkę schodową - wszystko to razem tworzy bardzo fajną atmosferę. Przepraszam za może skojarzenie na wyrost, ale robiąc to poniższe zdjęcie, słyszałem w uszach wyobraźni "Penny Lane" Beatlesów.

 I na podwórku znów historyczny reprezentant małej architektury - komórki.
 Kolejne podwórko innej kamienicy. W zasadzie niedostępne (zamknięta brama od ulicy i drzwi od podwórka), ale z otwartym portalem do klatki schodowej. Dzięki temu mogłem zrobić poniższe zdjęcie. Podwórko unowocześnione, a ogródkami przydomowymi, 
a w tle góruje wieża ciśnień Szpitala Klinicznego nr 1.
A oto wnętrze owej klatki.

poniedziałek, 4 lipca 2011

Kwartał "Szczęść Boże", cz. 3

Północna część ul. Szczęść Boże to w zasadzie, poza opisanym w poprzednim poście zespołem kamienic i dwoma osobnymi kamienicami, sama nowa architektura: budynek ZUS i zabudowa pawilonowa z Biedronką. Jednak strona południowa może poszczycić się jeszcze kilkoma świadkami przeszłości.


Tuż obok poprzednio opisywanego podwórka "za płotem" znajduje się kolejne podwórko, z bardzo klasyczną elewacją podwórkową, czyli "kocie uszy" - dwa pionowe ciągi z kanalizacją (wc) o przekroju trójkątnym, wystające poza obrys bryły budynku.
Z drugiej strony podwórka ustawiona w jego osi ceglana budka, czyli budynek gospodarczy typu komórek przydomowych, ale - o dziwo! - z dwuspadowym dachem.
Na kolejnym podwórku (tzn. dopiero za GSG) znajduje się... inna kamienica - taki sympatyczny ewenement. Nie twierdzę, że to jakaś wybitna rzadkość, jednakże nie jest to typowe rozwiązanie podwórkowe (w okolicy znam takie trzy, choć może być ich więcej).
Widok z korytarza powyższej kamienicy.




sobota, 2 lipca 2011

Kwartał "Szczęść Boże", cz. 2

Tym razem narożnik kwartału, znajdujący się przy ul. 3 Maja. Narożnik ten bardziej jest znany z widoku od ulicy, gdzie góruje niemal nad dworcem PKP, wyróżniająca się bardzo ciekawa architektura narożnej kamienicy.
 Jej zaplecze już jest mniej znane, choć wg mnie równie interesujące, czy raczej bardziej malownicze.
Trzy znajdujące się z tyłu podwórka cechuje gęsta zabudowa i dosyć klaustrofobiczna atmosfera.


środa, 22 czerwca 2011

Wyprawa do Mikulczyc, cz. 4

Już na zakończenie opisu tej wyprawy ostatnie dwa zdjęcia.

Wracając do samochodu, uwieczniłem jeszcze niemalże samotny domek z czerwonej cegły. Wydał mi się tak malowniczy, tak ładnie do światła ustawiony i tak dobrze w kadrze leżący, że musiałem go uwiecznić.

Na sam koniec zauważyłem sympatyczną babcię siedzącą w oknie na parterze tej kamienicy od strony ul. Kopalnianej. Wziąłem się na odwagę i poprosiłem ją o zrobienie jej zdjęcia. Zgodziła się w zasadzie bez wahania. Był tylko jeden strzał, do tego krzywy, a nogi mi się lekko trzęsły ze strachu, ale jakoś ładnie ją chyba złapałem. Niestety, nie zapytałem o imię. Niech zatem będzie Panią Angelą (Anielą).


poniedziałek, 20 czerwca 2011

Wyprawa do Mikulczyc, cz. 3

Wracając z tej ok. 2h wyprawy po rubieżach Mikulczyc, zahaczyłem jeszcze o ul. Strzelców Bytomskich, w zasadzie o jej wschodnią część. Znajduje się tam kilka starych kamienic, więc mając jeszcze chwilę wolnego czasu, zrobiłem kilka zdjęć.

Oś ulicy (w zasadzie jest to droga bez nazwy, która stanowi łacznik pomiędzy ul. Strzelców Bytomskich i Ks. Józefa Poniatowskiego), na której robiłem zdjęcia zamieszczone w tym poście, wyznacza ten dosyć charakterystyczny budynek dawnej Kopalni "Mikulczyce".
 Przy wspomnianej uliczce (w zasadzie drodze gruntowej) stoją dwie  dosyć pokaźne kamienice oraz jeden mniejszy budynek. O dziwo - wszystkie niemal pozbawione podwórek. W zasadzie podwórko stanowi owa droga, a po jej drugiej stronie znajdują sie przydomow
 Jedna z kamienic góruje nad okolicą.
 U jej boku stoi uroczy stary budyneczek gospodarczy - całkiem nieźle zachowany.
Równoległa droga, również łącznik, także nie prezentuje się zbyt interesująco - zabudowę stanowią stare lub nowowybudowane jednorodzinne domy, a stare z reguły już są odnowione bez śladów przeszłości. Znalazłem tam tylko takiego rodzynka z czerwonej cegły.
 Przy samej ul. Strzelców bytomskich stoją mocno już odnowione kamienice, z pozamykanymi podwórkami (teren prywatny). Wrócę tam kiedyś, aby uwiecznić ich fasady.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...