Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brama. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 października 2013

Dwie bramy

Zacznę od starych malowniczych bram. Na ul. Chełmońskiego są tylko dwie takie w dwóch kamienicach. Widać je na zdjęciu w poprzednim poście. Obie są w tym samym układzie: przelotowa brama na podwórko, wejście na klatkę po prawej, klatka schodowa ponad przejściem; druga z nich ma jeszcze wejście po lewej (chyba niedawno wykute). Zresztą obie kamienice są również do siebie podobne, z tym, że w jednej brama wchodzi w elewacji ze szczytem, a druga - bez. Ciekawym, czy tego typu układ klatki schodowej ma jakąś nazwę?

Co jest najfajniejsze - obie bramy i klatki schodowe nie były od dawna odnawiane i, zakładam, zachowały nieco ze swojego pierwotnego wyglądu. Co jeszcze? Odkryłem, że fotografowanie takich klatek schodowych po zmroku dodaje im chyba nieco uroku oraz klimatu niebezpiecznych zaułków.






niedziela, 3 marca 2013

Jedna brama

Dawno nie byłem w plenerze (czy też "na mieście" z aparatem). Dziś nadarzyła się okazja, wiec wybraliśmy się z Sewerem w okolicę, gdzie "można dostać nożem w plecy". Chodzi o kwartał Niedziałkowskiego w dzielnicy Zabrze Centrum Północ. Nożem nie dostaliśmy, a wręcz wrażenie odwrotne wynieśliśmy, przy okazji generując obfity materiał zdjęciowy. Nigdy tam wcześniej nie byłem, poza zwykłym przejściem kilkoma ulicami podczas comiesięcznych wypadów piątkowych z kolegami do miejscowej knajpy "Biały Słoń" na ul. Cieszyńskiej (polecam dobre piwa i niezły klimat).

Na początek jedna z podwórkowych bram, która nas od dawna intrygowała, przy ul. Dąbrowskiego.




sobota, 22 października 2011

Zabrze-Kończyce cz. 4

To już ostatni post z mojej bytności w Kończycach (na raptem dwóch ulicach!).
W przygotowaniu materiał z Os. Borsiga w Biskupicach.

Na ul. Grażyńskiego nie ma już takich zacnych kamienic, jak na sąsiadującej równolegle przecznicy Knosały. Znajdujące się tam domostwa to już mniejszych rozmiarów kamieniczki do tego w większości tzw. wykupione, czyli zadbane, wyremontowane, z zamkniętymi bramami na podwórka, z odnowionymi elewacjami.

Niechlubnym tego ostatniego zabiegu przykładem jest kamienica na poniższym zdjęciu. Modernizacja elewacji doprowadziła do zakrycia czerwonej cegły i, co całkiem prawdopodobne, skromnych elementów ozdobnych. W efekcie powstał szary betonowy blok z plastikowymi oknami.


Dalej stoją 3 domy o podobnym wyglądzie: jednopiętrowce o niewyszukanej elewacji z łukowatymi szczytami okien. Dwa z nich są już wyremontowane i dostęp na ich podwórka niemożliwy (prywatne posesje). Jedynie ten poniżej zachował resztki dawnego wyglądu), choć nie dam sobie głowy uciąć, czy pierwotnie nie posiadał czerwonoceglanej elewacji). Budynek, jak budynek - dosyć nudny, jednakże podwórko posiada on całkiem malownicze (zdjęcie niżej).


 Na końcu ulicy znajduje się, ja to nazywam, podwójne podwórko: czyli kamienica na podwórku kamienicy (czyli jedno podwórko dwóch kamienic). Łukowa brama jednej z nich (mało ciekawej) prowadzi na podwórko, gdzie znajduje się druga, już ciekawsza.




wtorek, 5 lipca 2011

Kwartał "Szczęść Boże", cz. 4

Wszedłem w końcu na podwórko, które będąc zamkniętym na zasuwę (ale bez kłódki) odstraszało mnie nieco. Ale przemogłem się, i oto efekt.

Samo podwórko nie należy do tych "śląskich", z czerwoną cegłą, klopsztangą, komórkami, ludźmi w oknach, czy gołębnikiem. Jednakże jego otoczenie, a szczególnie boczna ściana budynku z dwuspadowym dachem i trzema kominami (z kwartału Kobylińskiego) góruje nad podwórkiem, nadając mu pewien klimat, który bardzo lubię (zimą miałbym z komina dym, no ale trudno - mamy lato).
 Na podwórku znajduje się dosyć dziwna zabudowa. Nie są to komórki, ani inne przydomowe zaplecze gospodarskie. Wygląda to na magazyn lub jakiś warsztat (kraty w oknach, blaszane drzwi). Niestety nie mam wiedzy o tym, co tam wcześniej mogło być. Może ktoś z czytelników wie?

niedziela, 28 lutego 2010

09. Kwartał "Armii Krajowej" - przy zakładzie

Przy ul. Żeromskiego stoi 5 domów (2 pary i jeden osobno) z początków wieku XX w. (prawdopodobnie 1900-1930) niemal przytulonych do zachodnich ścian "Linodrutu". Domy te posiadają podwórka, które ograniczone sa z jednej strony budynkami, do których przynależą, a z drugiej ścianami fabryki, podobnie jak w jednym z poprzednich postów. Ściana skrajnego południowego domu stanowi filar dla jednej z czterech bram zakładu (już nieużywana). Klimatyczne miejsce.

środa, 3 lutego 2010

09. Kwartał "Armii Krajowej" - zabytek

Najciekawszy budynek w omawianej grupie, więc poświęcę mu najwięcej miejsca. Pochodzi prawdopodobnie z 1905 r., bo chyba tak należy odczytać napis nad bramą: 19VM05. Jeśli ktoś wie, co dokładnie oznacza, proszę dać znać. Jest to budynek neorenesansowy, symetryczny, z dużą bramą przelotową w osi budynku, prowadzącą na podwórko oraz do klatki schodowej.
Zawsze mnie intrygował ten budynek, szczególnie fakt zawsze zamkniętej bramy (wszakże nie na klucz, ale zawsze to jakaś prywatna strefa), uniemożliwiający zaglądnięcie na jego podwórko. Dla celów dokumentacyjnych jednak się przemogłem. Podwórko zamknięte jest z trzech stron zabudowaniami gospodarczymi (komórki) i generalnie sprawia dosyć ponure wrażenie. Wejścia doń broni stalowa brama zamykana na zasuwę. Od strony północnej istnieje możliwość wyjścia na znajdujące się z tyłu tory.
Między bramami znajduje się, oczywiście, przedsionek z wejściem do dwóch klatek schodowych i jednego mieszkania. Spotkałem tam Panią X, mieszkankę owego budynku, która pozwoliła się sfotografować. Długi czas naświetlania pozwolił mi na zachowanie jej pewnej animowości. Pani X miała nadzieję, że jestem fotoreporterem z gazety, który przyjechał opisać ich ciężką sytuację - od 5 dni nie mają wody na skutek panujących mrozów. Administracja (kolejowa) nic sobie z tego nie robi - wiadomo, tłumaczy się brakiem funduszy - a ludzie załatwiają się do wiader i biegają do sąsiednich bloków po wiadra z zimną wodą. A budynek, wg mnie, posiada cechy zabytku i należy mu się opieka jakiegoś konserwatora. Panie konserwatorze!


09. Kwartał "Armii Krajowej" - dwaj bracia

Zacznę od młodszej pary budynków. Oba są do siebie podobne, choć nie identyczne. Posiadają wejścia do klatek od strony dosyć obszernego podwórka. Same w sobie nie są zbytnio interesujące - posiadają delikatne cechy wczesnego modernizmu, odczytanego raczej jako uproszczony tradycjonalizm (uprzedzam, że tu nieco dywaguję, choć w sumie wiem, gdzie dzwony bija) - jednakże najciekawszym elementem jest łącząca je brama wejściowa na podwórko. Zresztą dosyć fikuśna, jak na względną prostotę obu budynków. Polecam zajrzenie na podwórko - łatwo tam wejść z ulicy, a klimat jest dosyć ciekawy.

poniedziałek, 21 grudnia 2009

07. Kwartał przy stadionie - cz. południowa

Południowa część kwartału to układ budynków w kształcie litery U, gdzie dwa główne długie budynki połączone są krótszym skrzydłem, w którym znajduje się, poza mieszkaniami, zaplecze handlowe oraz bar (piwiarnia?).


Na podwórku tej części wyróżnia się, górujący nad dosyć monotonnym obszarem, komin, prawdopodobnie dawnej piekarni, zważywszy na wspomniane zaplecze handlowe.


Wschodni budynek to galeriowiec (czyli budynek mieszkalny, gdzie mieszkania dostępne są z galerii, czyli otwartego ciągu komunikacyjnego, przebiegającego przed elewacją), podobnie zresztą jest w części północnej, o czym będzie mowa w następnym poście. W krótszej ścianie tego układu budynków znajdują się również dwie symetrycznie rozmieszczone bramy wjazdowe, widoczne na poniższym i powyższym zdjęciu.

wtorek, 23 czerwca 2009

Tory i św. Andrzej / Railroad and St. Andrew

Przy wyjściu z podwórka przy ul. AK, na ceglanej ścianie dawnej stróżówki widnieje krzyż św. Andrzeja - pozostałość po niestrzeżonym przejeździe kolejowym. Tory przecinały ul. AK i łączyły się z głównym traktem kolejowym Gliwice-Zabrze poprzez obrotnicę, zamiast łuku, która już nie istnieje. Stróżówka okazyjnie była wykorzystywana na sklepy, jednak okolica temu nie sprzyjała - częste dewastacje witryny sklepowej i drzwi uniemożliwiały ciągnięcie interesu.



niedziela, 21 czerwca 2009

Brama i piłka

Idę dalej ul. Żeromskiego na północ. Mury "Linodrutu" nadal dość posępne, jak mury więzienia. Znajduję jedną z 4 bram zakładu, od dawna nieużywaną, oraz taką skromny abstrakcik z drzewkiem i samotną piłką w "dziupli". Poza tym wszędzie te okropne, ehm, "graffitti".

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...