Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabrze os. Kotarbińskiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabrze os. Kotarbińskiego. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 kwietnia 2015

Trzy osiedla

Krótki odpoczynek od nocnych widoków Zabrza z góry, choć wciąż nocne. Ten wieczorny wypad był przypadkowy i w innym celu, dlatego te 3 zdjęcia powstały w zasadzie przypadkiem. Ale jakoś tak się złożyło, że będąc przy Al. Korfantego można z niemal jednego miejsca zobaczyć 3 różne zabrzańskie osiedla: Kopernika, Hermisza i Kotarbińskiego. Poniżej krótkie impresje na ich temat. To było tylko 20 minut w (prawie) mrozie.





poniedziałek, 22 grudnia 2014

Błyszczące kolorowe kostki

Tak mi się jakoś właśnie skojarzyły blokowiska widziane z dwóch bloków przy ul. Łanowej i Nad Kanałem. Nasze blokowiska po aplikacji ociepleń elewacji, gdy się tak przypatrzyć z daleka, wyglądają dosyć kolorowo. Plus te jarzące się okna różnych kolorów. Na pierwszym zdjęciu widać bloki przy ul. Nad Kanałem (I plan) oraz os. Kotarbińskiego (II plan). Na drugim zdjęciu to ostatnie z wymienionych osiedli już nieco bliżej. Zaciekawiła mnie tam boczna uliczka ul. Grunwaldzkiej z garażami, oświetlona światłem o zielonym odcieniu - dosyć malowniczy i tajemniczy widok.Drugie zdjęcie musiałem ściąć ze względu na dużą ciemną plamę łąki nad Bytomką, która zaburzała kompozycję.



sobota, 5 kwietnia 2014

Ogródki

W jednym z poprzednich postów obiecałem tam powrócić. I choć miałem inny pomysł na sfotografowanie tej "doliny ogródków" i okolicznych domów, to mając na względzie zastane tam światło i ogólne widoki, w kadrze złapałem kilka ze znajdujących się tam przydomowych ogródków.

Znajdują się one za kamienicami przy ul. Chełmońskiego, a tuż za nimi znajduje się skarpa, na szczycie której stoi zabrzański Kaufland. Za sklepem, na skraju tej skarpy, ciągnie się wąski chodnik techniczny, skąd widać wspomnianą "dolinę". Poniższe zdjęcia wykonałem tuż zza płotu znajdującego się na brzegu skarpy. Widok z góry dobrze uwidacznia strukturę tych ogródków, cały sposób wykorzystania terenu działki: ustawienie zabudowy, rozmieszczenie płotów, lokalizację sprzętów itp. Co ciekawe: na tak małym terenie tak duża różnorodność na to pomysłów. Cieszę się, że udało mi się złapać te widoki jeszcze przed okresem wegetacji, dzięki czemu nie ma na drzewach zasłaniających wszystko liści. Szkoda tylko, że tak mało jest w Zabrzu miejsc, które można sfotografować z góry.










niedziela, 2 marca 2014

Kwartał handlowy Franciszkańska (3)

To już ostatnie 3 zdjęcia z tego kwartału.
Pierwsze i drugie to zdjęcia tego samego budynku, gdzie znajduje się m.in słynny (w okolicy) spożywczak o trafionej nazwie "Rzecki". A że budynek jest wykorzystany w pełni, pokusiłem się o ujęcie z zaplecza, gdzie widać choćby elementy baru/restauracji zlokalizowanej na I piętrze (przy okazji widać mural Górnika na parterowym fragmencie elewacji). Ostatnie zdjęcie to kwiaciarnia na początku szpaleru bud i kiosków, o którym wspominałem w I poście dotyczącym tego kwartału.


 

sobota, 1 marca 2014

Kwartał handlowy Franciszkańska (2)

Kontynuuję zatem rozpoczęty watek nocnych widoków sklepów przy ul. Franciszkańskiej, zaplanowany na 3 posty. Tym razem błękitna bryła, nazwę to: "centrum medycznego" (apteka, gabinety lekarskie, stomatologia) oraz "eighties style shop" przy ul. Kotarbińskiego, wtulony pod ścianą jednego z bloków. Takie sklepy, jak ten drugi, kiedyś stanowiły podstawę zakupów na osiedlach: płaski dach, duże okratowane okna i oszczędna elewacja z płyty falistej. Jeszcze kilka takich w GOPie widziałem, zatem ten relikt przeszłości całkiem dobrze się jeszcze trzyma. 





piątek, 28 lutego 2014

Kwartał handlowy Franciszkańska (1)

W okolicach ul. Franciszkańskiej znajduje się handlowa kumulacja: duży pawilon Biedronki (wcześniej Alberta, a wcześniej... nie pamiętam), tuż obok kilka budo-kiosków z warzywami, papierosami, pieczywem, kwiaciarnią itp., dalej apteka, stomatolog, pizzernia, ciastkarnia, sklep spożywczy, gastronomia i jeszcze kilka innych. "Centrum" koncentruje się wokół dużego placu (trawnika) tuż przy ul. Franciszkańskiej. Stanowi ono zaopatrzenie głównie dla osiedli znajdujących się właśnie przy ul. Franciszkańskiej, a także Kotarbińskiego, Tatarkiewicza i Skłodowkiej-Curie. Relatywnie duże rozproszenie sklepów nie jest może wygodne, a część sklepów nawiązuje jeszcze do lat 90, to jednak różnorodność zaopatrzenia i często dobry towar (mięso, ciasta, pieczywo) stanowi alternatywę dla niedalekiego Kauflandu i odległego centrum miasta czy choćby M1.



środa, 30 października 2013

Suplement - kościół przy ul. Trocera

W nawiązaniu do jednego z poprzednich postów, niezawodny Rafał Tylenda wyszperał zdjęcie kościoła (tak naprawdę kaplicy), który stał u zbiegu ul Trocera i Grunwaldzkiej. Barak, w którym w czasie wojny były biura NSDAP, został w 1947 zaadaptowany na kaplicę jako filię kościoła św. Andrzeja. W 1984 kaplica spłonęła. Pozostała po niej tylko figurka Matki Boskiej, która stoi po dziś dzień i jest widoczna np. na tym zdjęciu

Rafał, dzięki!



wtorek, 29 października 2013

Na szczycie

Nie wiem, jaką dokładnie wysokość ma wał przy Kauflandzie, z którego robiłem zdjęcia, ale szacuję go na ok 8 m. Po opadnięciu wszystkich liści jest nadzieja zobaczenia panoramy Os. Kotarbińskiego i zaplecza ul. Chełmońskiego, która na razie skryta jest w drzewach. Ciekawy też jest, skryty w ciemnościach i zaroślach, ponad 10 metrowy mur oporowy, podtrzymujący wał, górujący nad, chyba już nie używanymi, ogródkami przydomowymi. Trzeba się okolicy przyjrzeć zatem przy świetle dziennym i już chyba zimą lub bardzo wczesną wiosną.   



sobota, 26 października 2013

Dobry punkt widokowy

Często go mijam, ale nigdy tam nie byłem osobiście. Może "punk widokowy" to określenie na wyrost, ale dosyć dobrze stamtąd widać Zabrze. Już po zdjęciu można poznać, gdzie to jest. Wał ziemny, na którym stoi Kaufland, a w dole Aleje Korfantego. Widoczne skrzyżowanie to oczywiście z ul. Niedziałkowskiego. Poza tym widać fragment granicy pomiędzy dwoma dzielnicami Zabrza: Os. Kotarbińskiego, gdzie stałem (budynki po prawej to też jeszcze ta dzielnica), oraz Centrum Północ (Aleje, skrzyżowanie i wszystko dalej). Widoczny w tle rząd bloków to Os. św. Barbary (wciąż Centrum Północ) - wprawne oko dostrzeże nawet wieżę ciśnień szpitala klinicznego przy ul. 3 Maja, a komin oczywiście to EC Zabrze. 

A teraz zagadka: jaki to blok, który stoi na linii "przed" kominem EC Zabrze?


piątek, 25 października 2013

Jak u Christy

Przy okazji pobytu na ul. Chełmońskiego, wpadł mi taki obrazek, z pobliskiej ul. Trocera. Nigdy tej okolicy tak nie postrzegałem, ale przy tym świetle i o tej porze samo się to jakoś ułożyło w widok, który mnie osobiście satysfakcjonuje i prezentuje pewien klimat, który jest bliski mojemu sercu. Niemal samotny dom, przy nim latarnia, pusta ulica. Od razu mam skojarzenia z komiksem Janusza Christy z serii "Gucek i Roch", pt. "Tajemniczy Rejs". Christa miał skłonność w tym komiksie do prezentowania miasta głównie nocą w szczególny sposób, z grą świateł latarni na bryłach starych budynków, co mi właśnie do dziś w głowie zostało.

Tak przy okazji: nie wiem, czemu służył ten murek po prawej? Podejrzewam, że to pozostałość po jakiejś wyburzonej kamienicy (pusty plac), ale pewny nie jestem.


czwartek, 24 października 2013

Koniec czy początek?

Koniec albo początek ul. Chełmońskiego. Skrzyżowanie z ul. Grunwaldzką i Trocera. Narożny budynek, którego fragment, czyli wejście do lecznicy dla zwierząt, widoczny jest po prawej, to jeden z najładniejszych budynków w Zabrzu tego typu (narożny). Na niego (w całości) też przyjdzie pora.


środa, 23 października 2013

Samotnik

Przy ul. Chełmońskiego znajdują się dwa "jedynaki", czyli samotne kamienice (nie połączone ścianą z inną), tutaj na dodatek jednopiętrowe (pozostałe są dwupiętrowe). Nie liczę modernistycznego budynku przy skrzyżowaniu z ul. Skłodowskiej-Curie. Sfotografowałem jednego z nich; na drugi przyjdzie jeszcze pora. Ciekawi mnie w nim - co jest zresztą dosyć popularne w budynkach z czerwonej cegły z początków XX w. - obecność ślepych okien (tzw. blendy) na parterze i piętrze (drugi jedynak ma za to dwie blendy na bocznej ścianie). Wiem, że to głównie dla celów estetycznych, ale  dlaczego by tam nie wstawić po prostu okien? Zakładam, że blendy są na wysokości korytarzy i uzupełniają po prostu nieparzystą harmonię okien. Ale na poddaszu też wstawiono 2 blendy (tym razem w podziale parzystym). W jakim celu? 

Ciekawi mnie właśnie zdobnictwo stosowane w prostych kamienicach mieszczańskich, czy nawet robotniczych, tamtego okresu. Bo jeśli mowa o zdobnictwie, to przecież widoczne też są proste gzymsy: działowe, między piętrami, i główny, u szczytu. Powyższe zdobnictwo jest popularne na Górnym Śląsku w budynkach przedwojennych. Będę musiał kiedyś zagadnieniom tego typu architektury poświecić kilak postów, bo już czuję, że to ciekawy temat.





wtorek, 22 października 2013

Sielski obrazek

Choć już jesień, już wieczór, już brak ludzi na dworze, to jednak widok tego podwórka kamienicy przy ul. Chełmońskiego bardzo pasuje do określenia "sielski widok": pod oknami ławeczka z kocykiem, sznury na pranie, plac dla dzieci i przydomowa zabudowa gospodarcza. Brakuje tylko ludzi i gwieździstego nieba.


poniedziałek, 21 października 2013

Podwórka z marketem w tle

Ulica Chełmońskiego jest usytuowana równolegle do dużego terenu, na którym wybudowano zabrzański Kaufland. "Dzięki" temu wieczorne światła marketu rozświetlają podwórka pobliskich kamienic i wpadają również mieszkańcom przez okna do domów.




niedziela, 20 października 2013

Dwie bramy

Zacznę od starych malowniczych bram. Na ul. Chełmońskiego są tylko dwie takie w dwóch kamienicach. Widać je na zdjęciu w poprzednim poście. Obie są w tym samym układzie: przelotowa brama na podwórko, wejście na klatkę po prawej, klatka schodowa ponad przejściem; druga z nich ma jeszcze wejście po lewej (chyba niedawno wykute). Zresztą obie kamienice są również do siebie podobne, z tym, że w jednej brama wchodzi w elewacji ze szczytem, a druga - bez. Ciekawym, czy tego typu układ klatki schodowej ma jakąś nazwę?

Co jest najfajniejsze - obie bramy i klatki schodowe nie były od dawna odnawiane i, zakładam, zachowały nieco ze swojego pierwotnego wyglądu. Co jeszcze? Odkryłem, że fotografowanie takich klatek schodowych po zmroku dodaje im chyba nieco uroku oraz klimatu niebezpiecznych zaułków.






sobota, 19 października 2013

Niemal Dickensowskie okolice

Od razu, jak tam przybyłem wieczorem, skojarzyła mi się ul. Chełmońskiego (znajdująca się na Os. Kotarbińskiego) z klimatem Dickensowskich powieści (czyli tym, co zawsze mi się wyobrażało, gdy je czytałem plus filmowe adaptacje). Może jest to porównanie nieco na wyrost, ale przyczyniły się do niego napotkane tam widoki: ciasne szpalery starych kamienic po obu stronach ulicy (szczególnie te widoczne po prawej) z plus jesienny wieczorny klimat i pomarańczowe ciepłe światło latarni.

Więcej zdjęć z tej okolicy w następnych postach.

PS: A tego gościa po lewej w oknie dopiero teraz zauważyłem :o)

 

piątek, 22 marca 2013

Górnik na Waryniolu

Przy ul. Grunwaldzkiej kwartał starej zabudowy sąsiaduje bezpośrednio z budynkami nowymi, z lat 90. Oba kwartały znajdują się na tzw. os. Kotarbińskiego, kiedyś zwanym Waryniolem. Tutaj też natknąłem się na bardzo widowiskowy górnikowy mural widoczny z ul. Grunwaldzkiej właśnie na ścianie budynku owego starego kwartału tuż przy wjeździe do nowego kwartału (taki mural "graniczny"). Kilka kroków dalej znajduje się kolejny, ale już podniszczony i obity.

 

W tunelu jednego z budynków nowego kwartału natknąłem się na murale znajdujące się na obu jego ścianach. Pierwszy to typowa prezentacja lokalnego patriotyzmu, za to drugi to proste zobrazowanie klubowych kolorów.




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...