Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podwórko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podwórko. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 marca 2020

Zabrzański Atget

Eugene Atget (1857-1927) to francuski fotograf, który w latach 1858-1914 prowadził dokumentację fotograficzną Paryża. Muszę przyznać, że to jego zdjęcia, jak i Amerykanki Berenice Abbott (dokumentacja Nowego Jorku), braci Alfreda i Johna Bool (dokumentacja Londynu), Thomasa Annana (dokumentacja Glasgow), czy rysunki Gustave Dore'a (Londyn), czyli artystów dokumentujących życie na przełomie XIX i XX w.,  stanowią dla mnie wzorzec przedstawiania miasta.

Piszę o tym, ponieważ pierwsze z poniższych zdjęć, przedstawiające to samo podwórko przy ul. Wolności w Zabrzu, od razu skojarzyło mi się z jedną z prac Atgeta (zdjęcie na końcu posta). Może porównanie na wyrost, ale...




Źródło

piątek, 3 stycznia 2020

2020

Rok z dwoma parami cyfr musi być wyjątkowy (choć ubiegły też taki był) i taki mam nadziej będzie. Między innymi dlatego, że blog wraca do życia - przynajmniej mam nadzieję nadal go ciągnąć. Ponad półroczny zastój wynikał z:
- dużego braku czasu (końcówka budowy nowego domu, przeprowadzka, wykończenia, zagnieżdżanie się) 
- oraz popsutego aparatu - zamoczyłem go w kałuży podczas nocnych zdjęć, przez co dłuższe czasy naświetlania nie działały, zatem możliwe było tylko fotografowanie w świetle dnia; choć przy braku czasu (patrz wyżej) brakło tez weny; jak już, to ochłapy pojawiały się na instagramie

Na szczęście zagnieździłem się na dobre w nowym siedlisku, a i niedawno naprawiłem aparat (od wilgoci zaśniedziały styki, więc dobry serwis (swoją drogą polecam fotonaprawy.pl z Chorzowa) mi go uruchomił za rozsądną kwotę (dwa inne serwisy oferowały 4x więcej za konieczność wymiany migawki). Dlatego mogę już co nieco powrzucać na bloga (na razie się rozkręcam, szukając idei jakiegoś projektu), skupiając się za utęsknionymi zdjęciami nocnymi.

Proszę Państwa, Zabrze Mikulczyce cz.1! Obydwa z ul. Tarnopolskiej




poniedziałek, 29 stycznia 2018

Jak na Brooklynie

Ciemne zimowe nowojorskie podwórko w Zabrzu?
Taki oto widok znalazłem na podwórku przy ul. Wajdy. Tylko pary brakuje...



środa, 3 stycznia 2018

Dok. #16

Zakamarki, czyli nawet nie podwórka, tylko ich sąsiedztwa, ich zaplecza, ich rubieże. Oczywiście nadal Zabrze-Biskupice. Wszystkie przy ul. Bytomskiej.




niedziela, 31 grudnia 2017

Londyn, Paryż, Nowy Jork, Górny Śląsk

Lubię odnajdować takie miejsca - stare kamienice z czerwonej cegły, podwórka, kominy. Oprócz krajobrazów przemysłowych są to takie archetypowe obrazy Górnego Śląska, jak fotografie starego Nowego Jorku, Londynu czy Paryża. Bo też czy aglomeracja/konurbacja górnośląska nie jest równie wyjątkowa, jak wspomniane wielkie miasta? Jest nieco większa od Nowego Jorku i nieco mniejsza od Londynu, z ludnością porównywalną do tej z Paryża, a z równie charakterystyczną, choć mniej znana na świecie, zabudową.

Poniżej widok z okna jednej kamienicy  przy ul. Bytomskiej w Biskupicach na drugą, zwielokrotniony odbiciem w szybie, trochę w konwencji tego sprzed prawie 4 lat również z Biskupic. 


wtorek, 5 grudnia 2017

niedziela, 5 listopada 2017

Malownicze podwórko

O moim nieustającym sentymencie i miłości do starych podwórek wie chyba każdy, kto śledzi mojego bloga. Dlatego przedwczoraj, gdy wieczorną pora byłem na Zandce, nie umiałem oprzeć się pokusie, by zajrzeć na niektóre podwórka. Poniżej jedno z nich na dwóch zdjęciach przy ul. Cmentarnej. I muszę przyznać, że to jedno z najładniejszych zabrzańskich podwórek - nie za bardzo odnowione, chlewiki z kolorowymi drzwiami, dosyć ciasna zabudowa, a z tyłu pierzeja starych malowniczych kamienic. 



sobota, 4 listopada 2017

Trzy klatki schodowe

Zafascynował mnie urok tego narożnego podwórka na zabrzańskiej Zandce, pomiędzy ul. Cmentarną i Lazara. Trzy ustawione tyłem do siebie kamienice, ziejące sobie w okna otwartymi drzwiami klatek schodowych (bez domofonów!) oraz widoczny na środku niski ceglany murek, tworzą niepowtarzalny klimat, który przywołuje w wyobraźni beztroskie dzieciństwo i radosne sąsiedzkie relacje i dziecięce zabawy. Nic, tylko wpaść tam zimą w śniegu.


niedziela, 15 października 2017

środa, 20 września 2017

Światła podwórek

Zmrok, cisza, spokój, brak ludzi. Tylko w mieszkaniach ruch, wieczorne wiadomości i przygotowanie kolacji. Poniżej dwa podwórka: przy ul. 3 Maja i Sienkiewicza.





poniedziałek, 11 września 2017

Podwórkowe parkingi

Stare śląskie podwórka fascynowały mnie od początku zabawy z blogiem (za niedługo będzie 10 lat!), bo sam na jednym z nich, takim familokowym, z chlewikami, gnojokami i kostką brukową, się wychowałem. Ale to, co zauważyłem, to że nocą te podwórka mają inny klimat, niż ten, który zapamiętałem z czasów dzieciństwa. Dziś to za dużo nowoczesnych świateł, mocnych lamp, a czasem tych świateł wręcz brak. Dziś trochę brakuje mi po prostu tych podwórek oświetlonych słabymi żarówkami wejść do klatek schodowych i po prostu światłem z okien. A do tego na każdym z podwórek stoi mnóstwo aut. Kiedyś one, owszem, też stały, ale było ich góra 2-3 (o ile w ogóle) na 12 rodzin, z czego często były to auta przyjezdne. Dziś kilka, kilkanaście samochodów to norma. Takie czasy. Ameryka, panie! 
Poniżej dwa podwórka przy ul. Bytomskiej w Zabrzu-Biskupicach.





piątek, 8 września 2017

Mur pruski

Zawsze ta kamienica ze szczytem z muru pruskiego przy ul. Bytomskiej w Biskupicach mnie fascynowała, ale nigdy nie przypuszczałem, że może tak malowniczo wyglądać od strony podwórka.


czwartek, 29 czerwca 2017

Ciasno

To zabudowane z wszystkich stron podwórko przy ul. Pułaskiego podoba mi się od zawsze. Miałem na ie dużo fotograficznych pomysłów i pewno jeszcze na nie wpadnę z aparatem. Jednak chyba najlepszym podejściem jest po prostu fotografowanie go z okna klatki schodowej jednej z otaczających go kamienic. Naprzeciwko podwórkowej bramy, choć nowoczesna, to wpisuje się w otoczenie klinkierowa ściana ZUSu.


piątek, 2 czerwca 2017

Czas stanął w miejscu

To podwórko przy ul. Armii Krajowej, wciśnięte pomiędzy 2 ceglane familoki i zębatą ścianę hali dawnego Linodrutu wciąż mnie fascynuje. Nietknięte poprawkami, remontami, modernizacjami, trwa tam od co najmniej 10 lat niemal niezmienione. A podejrzewam, że i jeszcze dłużej. 



wtorek, 11 kwietnia 2017

Magicznie

Te rudzkie podwórka przy ul. Staszica w Rudzie Śląskiej są dla mnie magiczne - sielska ceglana architektura, symetryczna zabudowa, jasne przestrzenie, a wiosenną nocą przy księżycu do łowy przychodzą same miłe skojarzenia: ciepło, dom, zapach ciasta, czytanie książek w fotelu i ciepłe kapcie. Uhu, pojechałem ostro, ale takie miłe mam obrazy przy okazji niniejszego obrazka, jak i całego osiedla. Na pewno ma też w tym swój udział gra świateł, w tym czerwone światła neonu przy ul. Kościelnej.


poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Zawsze chciałem

To podwórko w Rudzie Śląskiej przy ul. Staszica zawsze mi się podobało. Podobał mi się ten wieloplanowy widok: chlewiki, budynki osiedla, a z tyłu górujący nad wszystkim blok. Dlatego od dawna chciałem uwiecznić ten widok na fotografii. Wczoraj mi się udało i oczywiście po raz kolejny okazało się, że niestety przy lustrzance małoobrazkowej nigdy nie może się udać złapanie rzeczywistego obrazu tak, jak go widać (aparat i jego obiektyw nie ma tego samego pola widzenia, co ludzkie oko). Jak na razie to zadanie spełniają tylko aparaty wielkoformatowe lub próba cyfrowego klejenia obrazów z obiektywu tilt-shift. No ale na razie z poniższego widoku jestem zadowolony. 


poniedziałek, 6 marca 2017

190 sekund

Zaskoczyłem się urodą tego podwórka przy ul. Klimasa, które niemal nieoświetlone w ciemności jest prawie niewidoczne. Dopiero naświetlanie matrycy z czasem 190 sek. pozwoliło zauważyć resztki rozproszonego światła i wydobyć jego walory. W celu uchwycenia górującego nad nim budynku banku musiałem kadrować pionowo i ponownie ciachnąć do kwadratu. 


poniedziałek, 23 stycznia 2017

W trójkącie

To całkiem urocze podwórko zawdzięcza swój trójkątny kształt lokalizacji pomiędzy ul. Wolności, Miarki i Jagiellońskiej. Oczywiście tego trójkąta z perspektywy zdjęcia nie widać, ale zwężające się ku sobie ściany kamienic mogą sugerować taki kształt.




środa, 8 października 2014

Martwa natura

Lubię takie nagromadzenia przedmiotów, trochę jak aranżacja z jakiegoś starego obrazu. Podwórko przy ul. Armii Krajowej. Tak głęboko jeszcze na nim nie byłem.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...