Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ul. Żeromskiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ul. Żeromskiego. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 marca 2018

Po raz pierwszy na plenerze poczułem się zagrożony

Linodrut (wolę tą stara nazwę bardziej, niż aktualną Trawipol) burzą już od kilku lat, jednakże w ub. roku burzenie przybrało na sile. Dziś już nie ma większości jego budynków i murów. A że widzę ten proces codziennie ze swojego okna, to wiem, jak szybko ostatnio znika. Dopiero jednak dziś wieczorem wybrałem się na teren po wyburzaniu, żeby uwiecznić chociaż część tego, co pozostało. I pomimo, że chodziłem sam tam w tych ciemnościach, to czasem kogoś mijałem, bo szedł na skróty z ul. Żeromskiego na Sobieskiego lub po prostu tam się szwendał. I czułem się bezpiecznie. 

Ale już pod koniec pleneru, wracając do domu ul. Fabryczną w kierunku os. Sobieskiego, z ciemności koło garaży wyskoczyło znienacka na mnie trzech typów. Ten w czapce z daszkiem krzyknął:
- Proszę pana, policja! Proszę się zatrzymać!
Ja kątem oka widzę, że to nie policja:
- Policja, akurat... - odpowiadam i dreptam dalej, przyśpieszając kroku.
- Stój pan, policja! - ryknął ponownie prawie dobiegając.
Po tym drab niemal mnie dopadł, chwycił z tyłu za mój statyw, który niosłem pod pachą, szarpnął go i puścił. Wtedy ja, nadal idąc, lekko się do niego odwróciłem i nerwowo odparłem:
- Puść pan!
I wtedy jakby się żachnął:
- Aż, kurwa...
Po tym zrejterował i cała trójca rozpłynęła się w ciemności.

Dziwna to sytuacja, jednak myślę, że wzięli mnie za konkurencję, która szła z jakąś zdobyczą z rozbiórki fabryki, a po wymacaniu w ciemności statywu i zobaczeniu, że mam na piersi aparat, łaskawie odbili. Jednakże pierwszy raz w plenerze poczułem, że mogę dostać w ciemności łeb i zostać okradzionym. A piszę też o tym dlatego, żeby przestrzec przed niefrasobliwym wieczornym szwendaniem się w okolicach burzonego Linodrutu, bo ostatnio, jak widać, może być tam niebezpiecznie. 

Panorama os. Sobieskiego z terenu wyburzanego Linodrutu

niedziela, 10 grudnia 2017

czwartek, 17 marca 2016

Domy przyfabryczne (+bekstejdż)

Ostatnio udało mis się wejść do bloku nieopodal mojego miejsca zamieszkania, o którym wcześniej w ogóle nie myślałem jako o punkcie obserwacyjnym na miasto (bo za niski, bo na co?). Ale jednak spróbowałem, mając nadzieję na ciekawe widoki w kierunku dawnego Linodrutu. Niestety trochę się zawiodłem ze względu na przesłaniające widok drzewa. Na szczęście okres wegetacji jeszcze się nie rozpoczął, zatem udało się "uratować" nieco krajobrazu fabrycznego z kominami oraz osiedlem Sobieskiego na trzecim planie. Nie jest to powalając widok, ale o tyle interesujący, że pokazuje bliskie sąsiedztwo budynków mieszkalnych przy ul. Żeromskiego oraz zabudowy fabryki, co trochę przypomina zanikające już powoli relacje urbanistyczne w przemysłowych miastach.

Na drugim zdjęciu mały widok "zza kulis".




piątek, 2 stycznia 2015

Dachy dwuspadowe

W Europie, w Polsce, na Górnym Śląsku, w Zabrzu jest tego pełno. Typowe budownictwo przedwojenne, po wojnie stosowane już raczej tylko w domach jednorodzinnych. Poniżej kilka przykładów takich budynków, należących do zabrzańskich osiedli mieszkaniowych, które pochodzą już z prezentowanych na blogu sesji (ale zdjęcia nowe).

ul. Gliwicka

ul. Żeromskiego

ul. Różańskiego

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Nie ostatnie możliwe

To nie jest ostanie możliwe spojrzenie z góry na Linodrut (znam co najmniej jeszcze dwa), choć nowe i nietypowe, bo od strony wyburzonego fragmentu zakładu. Oczywiście punktem rejestracji był blok przy Żeromskiego z ostatniego postu. Dominuje tutaj światło latarni na terenie fabryki, co trochę zakłóca odbiór (szczególnie na drugiej fotografii), ale myślę, że jest to ciekawy dokument fotograficzny tego zakładu, który lata świetności ma już za sobą.



niedziela, 28 grudnia 2014

The wall, czyli droga do kościoła

Ulica Żeromskiego widziana od strony ul. Różańskiego "wychodzi" niemal prościutko na wieżę kościoła pw. św. Andrzeja po drugiej stronie torów, gdzie ul. Żeromskiego już nie dochodzi (kończy się, dochodząc do ul. AK), ale z daleka wydaje się, że tak jest. Tak przynajmniej myślałem w początkach mojego mieszkania w centrum Zabrza, kiedy okolicy dobrze jeszcze nie poznałem. Wczoraj pierwszy raz, w ramach moich spotkań z Zabrzem "od góry", wszedłem do samotnego bloku przy ul. Żeromskiego (tego) i stamtąd sfotografowałem tę ulicę. Dobrze na tym zdjęciu widać opisane przeze mnie wyobrażenie. Przy okazji ulica przebiega wzdłuż niszczejącego już muru dawnego Linodrutu, który odgradza świat zamieszkały, od pustostanu po dawnej fabryce.


sobota, 25 października 2014

Rodzynek

Widok na zachodnią część dzielnicy Centrum Południe, czyli w kierunku Gliwic. Na pierwszym planie teren i mur Linodrutu, z nim ul. Żeromskiego, po lewej fragment os. Różańskiego, w centrum blok-rodzynek (jedyny w tej okolicy), na prawo od niego, w głębi, budynki przy ul. Damrota, głębiej po prawej lewej fragment budowanego stadionu Górnika i tereny sportowe przy nim, a dalej już drzewa przy ul. Roosevelta i Piłsudskiego. Dalego z tyłu - zabudowa przemysłowa Gliwic (i Knurowa?)

Przydałoby się zdjęcie poza okresem wegetacji - więcej byłoby widać. Ale to może zimą?


czwartek, 23 października 2014

M1 - kościół - M1

Bo tak właśnie centralnie jakoś wpasowała się wieża kościoła pw. św. Andrzeja pomiędzy świecącymi logami najdupniejszego CH w Zabrzu w kolejnym widoku na miasto z góry. Tym razem inny blok i przy okazji opanowana sztuczka z otwieraniem uchylnych okien na klatkach schodowych. Już myślałem, ze będę po ludziach pukał i prosił o pozwolenie na wejście do mieszkania, a potem do okna lub na balkon. Silna determinacja i trochę kombinowania pomogły rozbroić "uchylność" okien, aby nie fotografowac przez szybę. Na poniższych zdjeciach to, co pozostało z fabryki "Linodrut" nocą plus ul. Fabryczna (pierwsze) i Żeromskiego (drugie). Na drugim jedna z ocalałych hal barycznych - jakoś musiałem poświecić osobny kadr temu podłużnemu zębiastemu kształtowi. A w tle oczywiście wspomniany kościół i wielka połać świecącego M1. Zaskoczony byłem, że tyle osiedli mieszkaniowych się załapało (że ich aż tyle jest na niewielkim obszarze?).












czwartek, 9 października 2014

Coś, co było

Przy skrzyżowaniu ul. Konfederatów Barskich i Żeromskiego jeszcze kilka miesięcy temu stały budynki dosyć pokaźnej bazy ZBK (jakich? nie wiem). Dziś już stoją rozebrane ruiny czekające na uporządkowanie. Choć widok nieprzyjemny, chyba warto udokumentować ostatnie tchnienie tego miejsca. Na Street View jeszcze stoją nieruszone.









 


wtorek, 7 października 2014

Płoszenie gołębi

Przy ul. Żeromskiego. Aż się zdziwiłem, ile pozycji w trakcie lotu może przyjąć gołąb.


niedziela, 21 września 2014

Zwiedzamy Linodrut! Cz.4 - człowiek i maszyna

Na moich dotychczasowych zdjeciach z Linodrutu (Trawipolu II) nie było ludzi, a kilka zdjęć układowi człowiek-maszyna jednak poświęciłem. Choć nie są to typowe portrety, to jednak umieszczają gdzieś w tych fabrycznych zawiłościach obecność człowieka.

 




niedziela, 20 kwietnia 2014

Wąski przesmyk

Trochę mi żal mieszkańców tego budynku, że ich okna wychodzą z widokiem na... mur fabryczny dawnego "Linodrutu". To niekorzystne ulokowanie wynika zapewne z konieczności budowy zakładu w tym, a nie innym miejscu, z murem przebiegającym tuz przed wejściem. Cóż ówcześni mieszkańcy mogli na to poradzić? Raczej nic. Pozostałość tej decyzji ciągnie się do dziś, co jest widoczne na zdjęciu. Na pocieszenie zmieszczono pod murem malutki ogródek, który w ciągu dnia otrzymuje skąpe porcje światła głównie w godzinach południowych.


czwartek, 17 kwietnia 2014

Zielone plamy

Jesteśmy jeszcze przy ul. Żeromskiego. To podwórko fotografowałem już niejednokrotnie, ale nigdy wieczorem. Tym razem się trafiło. Podczas fotografowania nie zauważyłem tego efektu kolorystycznego, który widać już na wywołanym zdjęciu. Mam ma myśli dwie zielone symetrycznie rozmieszczone plamy: trawy po lewej i murku po prawej. Coraz trudniej o tynk malowany farbą olejną, jak na tym murku.






środa, 16 kwietnia 2014

"April moon"

Jest wiosna, a na niebie kwietniowy księżyc, choć go nie widać. Ale jest tam gdzieś za chmurami. Ta pora kojarzy mi się z beztroskimi latami szkoły średniej i studiów i gdzieś tam słuchania, czy raczej poznawania Stinga. W jego utworze "Mad About You" (z płyty "Soul Cages", 1991) pojawia się zwrot "My heart was lost on a distant planet/That whirls around the April moon" (do posłuchania na dole) i ten "kwietniowy księżyc" w tej świetnej piosence tak mi utknął w głowie, że każdego roku w kwietniu go wypatruję i wspominam tamte młode lata. I jakoś kojarzy mi się ta piosenka z ciemnymi ulicami miasta po deszczu, ale w sensie optymistycznym, nie dołującym, że gdzieś tam jest dom, gdzie miło sobie usiądę i poczytam lub posłucham muzyki, odwiedzę lub zaproszę przyjaciół. A poniższe pierwsze zdjęcie ul. Żeromskiego tak mi jakoś do tych skojarzeń nawiązuje. Zresztą z tą ulicą mam jeszcze inne skojarzenia muzyczne, ale poczekam na... zimę. 

A drugie zdjęcie dlatego, bo to po prostu też ta sama ulica. Rozbiórce ulega miejsce, z którego je robiłem, czyli teren dawnego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej "Zaborze" Sp. z o.o. Dlaczego rozbierają? Co tam będzie? Nie wiem...

W następnych postach więcej nocnych. Zapraszam.



niedziela, 5 stycznia 2014

Inny widok

Ostatnio dokumentacja bliżej domu, ale głównie dlatego, że zmieniłem nieco podejście fotograficzne i czuję potrzebę ponownej dokumentacji. Podobny do poniższego widok już kiedyś rejestrowałem, ale z innej klatki schodowej podwórka przy ul. Żeromskiego, tak że trochę trudno oba dokładniej porównywać. Jedyne, co widać, to to, że ściana hali Linodrutu (ta z luksferami), która kiedyś tam stała, teraz jest już tylko murem zakładu, bo ją wyburzono. Tylko kominy fabryki wciąż świadczą o jej dawnej świetności. Ciekawe, kiedy je wyburzą?  


sobota, 16 listopada 2013

Już tu byłem...

...w lipcu tego roku, ale chciałem sfotografować tę ulicę jednak bez liści zasłaniających bloki na ul. Sobieskiego. Poza tym nieco inne, szersze (dalsze) ujęcie. Muru "Linodrutu" jeszcze nie wyburzono, tego po prawej nie odnowiono, a bloków nie ocieplono. Na razie po staremu.

Zatem kolejno ulice: na pierwszym planie Konfederatów Barskich, która dochodzi do Żeromskiego (na drugim), a na trzecim planie Sobieskiego.


wtorek, 12 listopada 2013

Trochę inaczej

Bo na dłuższej ogniskowej, 85 mm, zamiast 22-40 mm. Był okres na blogu, że tym dłuższym obiektywem często się posługiwałem. Wolę szersze pole widzenia, ale czasami spłaszczenie perspektywy wydaje się przydatne, szczególnie dla długich obiektów lub ich ciągów, jak np. na Os. Różańskiego.

Kolejno od góry: ul. Różańskiego, Reform Rolnych/Różańskiego, Żeromskiego/Chłopska, Żeromskiego/Różańskiego.






sobota, 6 lipca 2013

Ul. Żeromskiego w czerni i bieli

Ul. Żeromskiego to głównie zabudowa wielorodzinna, obejmująca fragmenty dwóch osiedli: Różańskiego i Konfederatów Barskich. Na obu z nich dominują podłużne budynki jednopiętrowe o wysokich dwuspadowych dachach. Druga strona ulicy to długaśny stary mur "Linodrutu" oraz stara zabudowa przy ul. Armii Krajowej (ostatnie zdjęcie). Zawsze chciałem ująć na raz widniejące na nim podwórko i oba kominy. Jakoś nigdy mi się nie udało lub też nie byłem zadowolony z efektu. Tym razem się udało, a na dodatek kompozycję dopełnił pan z pieskiem idealnie wpasowujący się w jasna słoneczną szparę.






piątek, 12 kwietnia 2013

Tajemnicze przejścia

Czasami, żeby wyciągnąć syna na spacer, szczególnie przy nieciekawej pogodzie (bo spacerowanie dla samego chodzenia nieszczególnie go pasjonuje), kuszę go poznawaniem "tajemniczych przejść". Są to z reguły skróty między jedną a drugą ulicą, przebiegające przez stare podwórka, osiedla itp. Generalnie zasada jest taka, żeby unikać chodników. I to mu się podoba. Poniżej jeden z takich krótów pomiędzy ul. Żeromskiego i Armii Krajowej.






wtorek, 27 listopada 2012

Komórki 5 / Backyard sheds 5

Kolejna porcja komórek z dzielnicy Zabrze Centrum-Południe. Na pierwszym zdjęciu ciekawa lokalizacja komórek, jako pozostałości po wyburzonym budynku. Podwórko z budynkiem znikło, ale komórki zostały.
Na drugim i trzecim - jedne z najdłuższych komórek (dł. ok 37 m) przy ul. Rymarkiewicza. Na czwartym jedne z najstarszych i już chylących się ku upadkowi (ul. Sierotki). Ostatnie to w miarę zadbane (bo na zamkniętym podwórku) komórki przy ul. Królewskiej.

 Ul. Żeromskiego
 Ul. Rymarkiewicza
 Ul. Rymarkiewicza
 Ul. Sierotki
Ul. Królewska

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...