Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ul. Fabryczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ul. Fabryczna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 marca 2018

Epitafium dla Linodrutu

Fragmenty jednej dużej hali, budynek stróżówki oraz ten komin. Tyle pozostało z Linodrutu. Swoją drogą jestem ciekawy, ile zamierzają z niego zostawić? Czy komin się ostanie i górować będzie nad nowym centrum handlowym??



czwartek, 8 marca 2018

Po raz pierwszy na plenerze poczułem się zagrożony

Linodrut (wolę tą stara nazwę bardziej, niż aktualną Trawipol) burzą już od kilku lat, jednakże w ub. roku burzenie przybrało na sile. Dziś już nie ma większości jego budynków i murów. A że widzę ten proces codziennie ze swojego okna, to wiem, jak szybko ostatnio znika. Dopiero jednak dziś wieczorem wybrałem się na teren po wyburzaniu, żeby uwiecznić chociaż część tego, co pozostało. I pomimo, że chodziłem sam tam w tych ciemnościach, to czasem kogoś mijałem, bo szedł na skróty z ul. Żeromskiego na Sobieskiego lub po prostu tam się szwendał. I czułem się bezpiecznie. 

Ale już pod koniec pleneru, wracając do domu ul. Fabryczną w kierunku os. Sobieskiego, z ciemności koło garaży wyskoczyło znienacka na mnie trzech typów. Ten w czapce z daszkiem krzyknął:
- Proszę pana, policja! Proszę się zatrzymać!
Ja kątem oka widzę, że to nie policja:
- Policja, akurat... - odpowiadam i dreptam dalej, przyśpieszając kroku.
- Stój pan, policja! - ryknął ponownie prawie dobiegając.
Po tym drab niemal mnie dopadł, chwycił z tyłu za mój statyw, który niosłem pod pachą, szarpnął go i puścił. Wtedy ja, nadal idąc, lekko się do niego odwróciłem i nerwowo odparłem:
- Puść pan!
I wtedy jakby się żachnął:
- Aż, kurwa...
Po tym zrejterował i cała trójca rozpłynęła się w ciemności.

Dziwna to sytuacja, jednak myślę, że wzięli mnie za konkurencję, która szła z jakąś zdobyczą z rozbiórki fabryki, a po wymacaniu w ciemności statywu i zobaczeniu, że mam na piersi aparat, łaskawie odbili. Jednakże pierwszy raz w plenerze poczułem, że mogę dostać w ciemności łeb i zostać okradzionym. A piszę też o tym dlatego, żeby przestrzec przed niefrasobliwym wieczornym szwendaniem się w okolicach burzonego Linodrutu, bo ostatnio, jak widać, może być tam niebezpiecznie. 

Panorama os. Sobieskiego z terenu wyburzanego Linodrutu

sobota, 9 grudnia 2017

Dok. #13

Zabrze, ul. Armii Krajowej/Fabryczna

Zabrze, ul. Armii Krajowej

Zabrze, ul. Armii Krajowej


środa, 31 maja 2017

Migawki ze słonecznego dnia 1

Ostre poranne słońce kojarzy mi się z dzieciństwem na podwórku, a że podwórko było przy kolejowym familoku, to stara śląska zabudowa, kominy, czerwona cegła itp. klimaty zawsze zostaną w moim sercu. Stąd poniższe zdjęcia, a czerń i biel najbardziej pasowała mi do tych kontrastów. 

ul. Sobieskiego/Fabryczna

ul. Armii Krajowej

ul. Sobieskiego/Królewska

wtorek, 5 maja 2015

środa, 31 grudnia 2014

Kiedyś stała tam suwnica...

...co widać na moim zdjęciu z lipca 2009. Niemal identyczne ujęcie, a na pewno to samo okno. Znajdź różnice poza suwnicą i... porą dnia. Poza brakiem suwnicy chyba wiele się nie zmieniło w ciągu tych ponad 5 lat.


poniedziałek, 29 grudnia 2014

Nie ostatnie możliwe

To nie jest ostanie możliwe spojrzenie z góry na Linodrut (znam co najmniej jeszcze dwa), choć nowe i nietypowe, bo od strony wyburzonego fragmentu zakładu. Oczywiście punktem rejestracji był blok przy Żeromskiego z ostatniego postu. Dominuje tutaj światło latarni na terenie fabryki, co trochę zakłóca odbiór (szczególnie na drugiej fotografii), ale myślę, że jest to ciekawy dokument fotograficzny tego zakładu, który lata świetności ma już za sobą.



czwartek, 23 października 2014

M1 - kościół - M1

Bo tak właśnie centralnie jakoś wpasowała się wieża kościoła pw. św. Andrzeja pomiędzy świecącymi logami najdupniejszego CH w Zabrzu w kolejnym widoku na miasto z góry. Tym razem inny blok i przy okazji opanowana sztuczka z otwieraniem uchylnych okien na klatkach schodowych. Już myślałem, ze będę po ludziach pukał i prosił o pozwolenie na wejście do mieszkania, a potem do okna lub na balkon. Silna determinacja i trochę kombinowania pomogły rozbroić "uchylność" okien, aby nie fotografowac przez szybę. Na poniższych zdjeciach to, co pozostało z fabryki "Linodrut" nocą plus ul. Fabryczna (pierwsze) i Żeromskiego (drugie). Na drugim jedna z ocalałych hal barycznych - jakoś musiałem poświecić osobny kadr temu podłużnemu zębiastemu kształtowi. A w tle oczywiście wspomniany kościół i wielka połać świecącego M1. Zaskoczony byłem, że tyle osiedli mieszkaniowych się załapało (że ich aż tyle jest na niewielkim obszarze?).












niedziela, 21 września 2014

Zwiedzamy Linodrut! Cz.4 - człowiek i maszyna

Na moich dotychczasowych zdjeciach z Linodrutu (Trawipolu II) nie było ludzi, a kilka zdjęć układowi człowiek-maszyna jednak poświęciłem. Choć nie są to typowe portrety, to jednak umieszczają gdzieś w tych fabrycznych zawiłościach obecność człowieka.

 




czwartek, 18 września 2014

Zwiedzamy Linodrut! Cz.3 - krajobrazy

Były wnętrza, teraz zewnętrza tytułowej fabryki. Nie mogłem się powstrzymać, żeby nie uwiecznić od wewnątrz tego, co niemal codziennie widzę od zewnątrz, czyli zabudowań, murów i terenu Linodrutu. Na szczęście dopisała pogoda, czyli pochmurne niebo i rozproszone światło. Najdziwniejszy dla mnie jest widok mojego osiedla na ostatnim zdjęciu, gdzie na pierwszym planie stoi długa ściana budynku z malowniczymi łukowatymi oknami i portalami.








poniedziałek, 15 września 2014

Zwiedzamy Linodrut! Cz.2 - faktury

Oczywiście chodzi tu o faktury powierzchni, a nie związane z opłatami. W tak starej fabryce, jak Linodrut, o bogactwo faktur nietrudno. W połączeniu z kolorem przedmiotów, plakietek, urządzeń pokrytych czasem nawet kilkoma warstwami starej farby, faktury te generują miłe doznania wizualne.






 

niedziela, 14 września 2014

Zwiedzamy Linodrut! Cz.1

Jak mieszkam 13 lat w Zabrzu, a od 10 blisko Linodrutu, tak dopiero pierwszy raz nadarzyła się okazja, aby go zobaczyć od środka. Zawdzięczam to Europejskim Dniom Dziedzictwa Kulturowego, Dariuszowi Waleriańskiemu z Muzeum Miejskiego Międzynarodowego Centrum Dokumentacji i Badania Dziedzictwa Przemysłowego dla Turystyki w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, który wizytę zorganizował, ale przede wszystkim mojemu dobremu koledze, który namierzył wydarzenie i mnie zapisał. Dziękuję Wam serdecznie.

Ta stara fabryka, która obecnie nazywa się "Trawipol II" (ale będę ją nazywał po staremu, "Linodrut"), widoczna z mojego okna, powoli zanika. Wyburzono kilka hal, głównie magazynowych, ale główne maszynownie nadal pracują. Było kilka postów na jej temat, ale poniższy będzie pierwszym, prezentującym ją od tej drugiej strony, od środka. Zwiedzający, w tym ja, mieliśmy niebywała okazję zaglądnąć niemal do każdego zakamarka obecnego zakładu. Zdjęć się nieco uzbierało, dlatego podzieliłem je na trzy posty. Pierwszy, niniejszy, poświęcam wnętrzom starych hal, w których wciąż pracują maszyny pełną parą, a od wielu lat nieodnawiane ściany (choć osprzęt współczesny i na nos nie kapie deszcz) zapewniają naprawdę niesamowity klimat starych fabryk.









czwartek, 24 lipca 2014

Z cyklu "Zabrzanie"

Mikołaj lubi się bawić na swoim podwórku ze swoimi kolegami. Często grają w piłkę, wojnę, jeżdżą na rowerze. Bawią się również za pobliskimi garażami w okolicach rozbieranej Fabryki Lin i Drutu "Linodrut". Poza tym Mikołaj uwielbia konstruować i eksperymentować. I gotować. Właśnie piecze placki z... trawy dla swoich kolegów. Mikołaj ma 7 lat, mieszka w Zabrzu ze swoimi rodzicami. Po wakacjach idzie do drugiej klasy. 

Mikołaj to mój syn.




poniedziałek, 5 maja 2014

Kiedyś apteka

...a dziś gabinet weterynaryjny. Wiele się nie zmieniło, choć brak stylowego świetlnego szyldu widocznego wcześniej, przez co nieco klimat się zmienił. Na szczęście tego budynku, wtopionego w mury "Linodrutu" jeszcze nikt nie zamierza intensywnie odnawiać (aż się boję tego łososiowego lub seledynowego pokrycia). 

Kominy też jeszcze stoją...


sobota, 19 kwietnia 2014

Prostopadłościan do wynajęcia

Ten prostopadłościenny budynek u zbiegu ul. Fabrycznej i AK od zawsze mnie intryguje. Należy do byłej fabryki "Linodrut", ale przy tym stoi bezpośrednio przy ulicy i wyróżnia się znacznie od pozostałych budynków w okolicy, nawet tych należących do zakładu. Jego architektura nie posiada cech architektury przemysłowej (gdzie te spadziste dachy i czerwona cegła?), zatem być może, a raczej na pewno, był to budynek biurowy, choć, przyznać trzeba, o oryginalnej bryle. Dziś do wynajęcia, od kilku lat zresztą (pięciu, siedmiu?). Chyba bez efektu, o czym świadczą zaniedbane okna.


piątek, 27 grudnia 2013

"Grzanie piachu"

To jeszcze w klimatach podwórkowych - ul. Armii Krajowej/Fabryczna.

Szanowna młodzieży, wiecie, po co kołdry i koce na kupce piachu? Żeby mu zimno nie było?
Tak zabezpiecza się podwórkowy piach przed mrozem, aby zawsze był sypki. Można go wtedy, np. podczas mrozów, łatwo nabrać do wiaderka i obsypać śliskie chodniki.


środa, 25 grudnia 2013

Linodrut powoli znika

Wracając do domu z pleneru, zahaczyłem o pobliski parking strzeżony, który znajduje się na placu pozostałym po części wyburzanego sukcesywnie od kilku lat Linodrutu. Terenu fabryki nie można zobaczyć z ulicy, gdyż w każdym miejscu okala go wysoki mur lub płot z blachy. Wspomniany parking jest również otoczony takim płotem, ale już jego teren sąsiaduje z fabryką zwykłym płotem. Wiedząc o tym (bo widać to przez otwartą bramę parkingu), wszedłem na jego teren i poprosiłem stróża o pozwolenie na uwiecznienie obecne stanu terenu fabrycznego "zza płota". I tu się bardzo zdziwiłem, ile już wyburzono. Charakterystyczne kominy i hale, z których wychodzą widoczne są już niemal jak na dłoni, czyli wyburzono duże hale dotychczas je zasłaniające. Widać to na pierwszym zdjęciu. Ciekawe, kiedy pozbędą się kominów. Widoczne u ich stóp hale są chyba najstarszymi, ale również najciekawszymi architektonicznie. Czy je pozostawią, czy wyburzą? Szkoda takich budynków. Czy jest szansa na ich późniejsze wykorzystanie do innych celów? Czy może kolejny ciekawy obiekt zabytek architektury przemysłowej Górnego Śląska odejdzie w zapomnienie i zostaną jedynie zdjęcia?

Resztek terenu fabryki pilnuje stróż, którego budkę, przyklejoną do ściany jednej z pozostawionych hal, sfotografowałem przez wybite okno muru przy ul. Fabrycznej (mur i okna widoczne są w tym poście).



poniedziałek, 4 listopada 2013

Stare kasyno Deichsla

Zdjęcie zrobiłem przy ul. Malczewskiego, choć budynek, którego boczna ściana jest widoczna, mieści się przy Fabrycznej. Zaciekawiły mnie widoczne na ścianie odsłonięte fragmenty muru, które pojawiły się ostatnio przy skuwaniu tynku z widocznej ściany. Myślałem, że to może ślad po dawnej przybudówce. Ale przecież dawne kasyno zakładów Deichsla (czyli powojennego "Linodrutu", a obecnego "Trawipolu II") - czyli budynek Klubu Tanecznego "Forum" widoczny na zdjęciu - posiadało południową widoczną ścianę zwieńczoną attyką schodkową, co widać na starym zdjęciu kasyna całkiem z prawej (poniżej mojego). Właśnie w trakcie skuwania tynku pierwotna forma ściany ukazała swoje oblicze, co uwidoczniło też, o ile podniesiono dach kasyna, zabudowując wspomnianą attykę.



Zdjęcie pożyczone ze strony zabrze.aplus

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...