Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ul. Zamojskiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ul. Zamojskiego. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 marca 2018

Symbole Zabrza

Bo aż trzy się złapały: komin EC Zabrze, Santa Anna i wieża ciśnień na Zamoy(j)skiego. Jeszcze mógłby być Pstrowski, ale nie pasował do kadru. Sorry Wincek. 
Tak przy okazji - znowu udało mi się wejść na jeden z zabrzańskich dachów. Dziękuję za to tym, którzy wiedzą :o)


czwartek, 8 lutego 2018

Golem

Od zawsze szukałem sposobu na tą wieżę. I o ile to nie do końca ta pora dnia i roku, to jednak taki kontekstowy widok dla tej wieży wychodzi najlepiej: widać, że potężna, że góruje, że jest gdzieś tam pośród, w obecności, obok, w sąsiedztwie. Niema towarzyszka okolicy.



poniedziałek, 11 stycznia 2016

Powrót w śniegu

Musiałem na ten widok wrócić w śniegu, jak sobie wcześniej obiecałem. Niestety, jaka zima, taki widok. Ale cóż zrobię? Może jeszcze dopada? Na razie pomarańcz świateł ulic i domów ginie gdzieś pośród niebieskości zapadającego zmroku.


niedziela, 30 listopada 2014

Upolowana!

Szukałem widoku dla mojej ulubionej zabrzańskiej wieży. Takiego szerokiego planu, żeby ją jakoś fajnie złapać w jej otoczeniu. Ciężko o wysoki "krajobrazowy" punkt w jej okolicy. Wiedziałem oczywiście o blokach przy ul. Broniewskiego, ale nie liczyłem na wiele, gdyż okna ich klatek schodowych wychodzą albo na wschód, albo na zachód, a wieża stoi na południe od nich. Obawiałem się za ostrego kąta, że złapię ledwo wieżę, a reszta będzie ścianą bloku. Ale zaryzykowałem widok z jednego ze skrajnych bloków przy ul. Pośpiecha i... udało się! Upolowałem ją, choć muszę przyznać, że tuż za prawą krawędzią poniższego zdjęcia znajdowała się krawędź okna klatki schodowej, a i tak aparat stał przyklejony na wykoślawionym statywie tuż przy lewej krawędzi okna. A zależało mi na tej przestrzeni po prawej stronie wieży, gdyż po lewej dominowały nudne plamy drzew i krzaków, podczas gdy po prawej fajnie widać fragmenty zabudowy ul. Opolskiej, a w centrum - Zamoyskiego. Za to gdzieś daleko w tyle majaczy dosyć wyraźna wieża kościoła w Pawłowie i przemysłowa zabudowa KWK Bielszowice i KWK Halemba w Rudzie Śl.


środa, 22 października 2014

Czarny olbrzym

Nie wiem, czy widział ktoś z Was czeski film z 1951 r. pt. "Cesarski piekarz", gdzie pierwszy raz zobaczyłem postać Golema. Do dziś mam go przed oczami i jak zobaczyłem poniższą scenę z wieżą ciśnień na Zamojskiego, od razu naszły mnie z nim skojarzenia. Na drugim zdjęciu ów Golem z w/w filmu. Podobny?



niedziela, 15 czerwca 2014

Zabrzańska latarnia

Spośród wszystkich atrakcji zabrzańskiej Industriady najbardziej napaliłem się właśnie na symulację latarni w zabytkowej wieży ciśnień na ul. Zamojskiego. Pomyślałem "Świetny pomysł! I ciekawy wizualnie!". Dlatego w okolicy 21.30 wybrałem się wczoraj pod tę wieżę. U jej stóp zebrał się całkiem spory tłumek (100-200 osób?). Gdy o wspomnianej godzinie włączono lampki (lampkę?) na jej szczycie, było jeszcze dosyć jasno i efektu... nie było. Choć światło wędrowało wokół szczytu wieży tak, jak to w prawdziwych morskich latarniach bywa, poczułem się zawiedziony realizacją pomysłu. Zbyt słaba żarówka? A może za małe otwory w wieży? Dopiero po zapadnięciu zmroku udało się zobaczyć coś, co z latarnią morską się kojarzy - strumienie światła, co widać na poniższym zdjęciu. A widoczna kolorowa iluminacja wieży ratowała cały pomysł i dodawała idei uroku. 

Pomysł ciekawy, jednak realizacyjnie trochę nie wypalił. Możliwe jednak, że latarnia spełniła swoją rolę i była widoczna z większej odległości?


niedziela, 30 grudnia 2012

"Zabrze by Car" Lee Friedlanderem inspirowane

Lee Friedlander, amerykański fotograf, jeździł przez prawie 15 lat (1995-2009) po stanach i prowadził obserwację swojego kraju przez optykę Hasselblada Superwide zza kółka samochodu. Powstała dziwna seria "America by Car", fascynująca kompozycją - boczne lusterko samochodu, kierownica, liczniki, słupek karoserii i boczne drzwi razem z obrazem Ameryki na drugim planie, tworzą nieco surrealistyczne obrazy. To oryginalne podejście odniosło duży sukces.

Dawno nosiłem się z podobnym podejściem dla lokalnego obrazu Zabrza/Górnego Śląska. W sumie prosta sprawa: jeździsz sobie samochodem, zatrzymujesz się w miejscach, które uważasz, że fotograficznie "zagrają" i robisz zdjęcie. Okazuje się, ze nie jest tak łatwo. To, co uważasz za interesującą kompozycję (obraz zza szyby plus elementy wnętrza samochodu) z reguły pojawia się na środku drogi lub w miejscach zakazu postoju. Oczywiście, gdy podobny obraz widzisz na skrzyżowaniu, to działa prawo Murphy'ego: albo masz sznur aut za sobą, albo masz zielone światło, co uniemożliwia wykonanie zdjęcia. Jednak zaletą takiej idei fotografowania jest niemal aromatyczne wypełnienie kompozycji - to, co widzisz za szybą samochodu od razu jest uzupełniane elementami jego wnętrza, tworząc spójną kompozycję.

Co mi z tego wyszło? Trzy poniżej, choć jest tego więcej.
Ulice, kolejno: Zamojskiego, Głogowska, Szczęść Boże.




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...