Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ul. Jagiełły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ul. Jagiełły. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 września 2017

Nocne chlewiki

Skoro byłem już na Jagiełły, to musiałem wstąpić na jedno z jej podwórek. Chyba zachęciła mnie panująca tam duża ciemność. Położone w głębi wejście do klatki schodowej ledwo oświetlało zielone od trawy podwórko, a pod ścianą w rzędzie grzecznie sobie stały chlewiki. I przypomniało mi się, jak kiedyś chodziłem po zabrzańskich podwórkach i szukałem chlewików. W sumie trochę materiału się uzbierało (41 chlewików) i trzeba by to kiedyś w końcu uporządkować.


poniedziałek, 18 września 2017

Jednokierunkowa obok targu

Bo tak zawsze kojarzę tą krótka ulicę (raptem 206 m), zapominając, kto jest jej patronem. Mała uliczka z ciasnymi starymi kamienicami, bliska obecność targu i krzątających się ludzi, do tego słoneczny sobotni poranek z długimi cieniami, to dla mnie kwintesencja śląskiej wielkomiejskiej sobotniej sielanki: biegania rano po buły na śniadanie, potem możliwość latania po podwórku, a wieczorem zapach ciasta rabarbarowego z kruszonką. Może się trochę zapędziłem... Nocą natomiast to okolica to również jakieś odbicie wspomnień z dzieciństwa, ale nie umiem już ich umiejscowić. Ale klimat też jest.

Ulicę Jagiełły odwiedzałem z aparatem dwukrotnie: nocą i za dnia, a nawet raz złapałem jej częściowy obraz z góry.




poniedziałek, 4 stycznia 2016

Łącznik

Ulica Jagiełły stanowi przelotowy łącznik pomiędzy ul. Sienkiewicza i 3 Maja, wygięty tak na czuja pod kątem ok 120 stopni. Ulica zachęca do bardziej szczegółowej dokumentacji (fajne stare kamienice, podwórka, stara stolarnia), ale to może kiedy indziej. Tym razem wieczorny widok ogólny od strony ul. Sienkiewicza.





sobota, 8 listopada 2014

Po chorobie

Wracam po krótkiej przerwie. Byłem chory i nosa nie mogłem wyścibić poza dom, zatem zdjęć na blogu nie było. Dopiero wczoraj wieczorem odwiedziliśmy (tym razem towarzyszył mi mój 7-letni syn, Mikołaj) bloki przy ul. Klonowej. Byliśmy krótko, ale trochę materiału jest. Ponownie w powietrzu wisiała mgła (taki urok ostatnich nocy), ale nie tak intensywna. Ponownie udało mi się otworzyć okna na ostatnich piętrach wieżowców. I ponownie skląłem, że nie zabrałem szerszego kąta. Obiektyw 85-tka, z którego jak dotychczas pochodzą wszystkie dotychczasowe zdjęcia Zabrza z góry, jest niezły dla krajobrazów miejskich, gdzie obiekty znajdują się dosyć (ale nie za bardzo) daleko. Natomiast, gdy chcę coś też uchwycić na pierwszym planie, jest gorzej. Na poniższych jeszcze zagrało kompozycyjnie fajnie, jednak miałem tez pomysły na inne ujęcia, ale wspomniane szkło nieco mnie ograniczyło. Z drugiej strony: chyba całą nocna serię wykonam na tym jednym, dla spójności. Trzeba po prostu szukać dobrych ujęć.

Na obu poniższych zdjęciach dominuje ul. 3 Maja, na pierwszym szczególnie widać również Jagiełły.



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...