piątek, 20 czerwca 2014

Budynek, schody, drzewo, samochód, ulica

W takiej harmonijnej sekwencji znajdują się obiekty przed łaźnią miejską na poniższym zdjęciu. Harmonii pomaga noc, która tuszuje drugi plan z budynkami, które w świetle dziennym zaburzały by nieco wspomnianą kompozycję.


czwartek, 19 czerwca 2014

Stara ulica

Lubię takie widoki: stara zabudowa, żadnych aut, zero ludzi, kocie łby zamiast asfaltu. Gdyby nie współczesna lampa, kosze na śmieci, znaki drogowe i skrzynka na gaz, można by powiedzieć, że zdjęcie rejestruje widok z bliżej nieokreślonej przeszłości (może nawet początki XX w.?) - zakładam, że plastikowe okna nie są aż tak widoczne. Jest w Zabrzu kilkadziesiąt tego typu miejsc, ba! nawet całych ulic, gdzie współczesność jeszcze nie dała tak mocno o sobie znać. Ulica Chojnickiego jest jedną z takich ulic (choć w sumie obok miejsca, gdzie stałem z aparatem, wznosi się już współczesny, świeżo wybudowany apartamentowiec Carnalla Dom).


niedziela, 15 czerwca 2014

Zabrzańska latarnia

Spośród wszystkich atrakcji zabrzańskiej Industriady najbardziej napaliłem się właśnie na symulację latarni w zabytkowej wieży ciśnień na ul. Zamojskiego. Pomyślałem "Świetny pomysł! I ciekawy wizualnie!". Dlatego w okolicy 21.30 wybrałem się wczoraj pod tę wieżę. U jej stóp zebrał się całkiem spory tłumek (100-200 osób?). Gdy o wspomnianej godzinie włączono lampki (lampkę?) na jej szczycie, było jeszcze dosyć jasno i efektu... nie było. Choć światło wędrowało wokół szczytu wieży tak, jak to w prawdziwych morskich latarniach bywa, poczułem się zawiedziony realizacją pomysłu. Zbyt słaba żarówka? A może za małe otwory w wieży? Dopiero po zapadnięciu zmroku udało się zobaczyć coś, co z latarnią morską się kojarzy - strumienie światła, co widać na poniższym zdjęciu. A widoczna kolorowa iluminacja wieży ratowała cały pomysł i dodawała idei uroku. 

Pomysł ciekawy, jednak realizacyjnie trochę nie wypalił. Możliwe jednak, że latarnia spełniła swoją rolę i była widoczna z większej odległości?


piątek, 13 czerwca 2014

Stomatologia rodzinna

Dziś już coraz trudniej natknąć się na czyste ściany starych kamienic (czyli bez reklam i współczesnych szyldów), szczególnie w centrach miast. O styropianach już nie wspomnę, choć te zabytkowe na razie tego unikają. Poniżej "oszyldowione" ściany na ujęciu z drugiej strony wejścia na podwórko przedstawione w poprzednim poście, a przy okazji widok na kamienicę z postu "Dorota".


czwartek, 12 czerwca 2014

Trochę śródziemnomorsko

A propos ciemnych zaułków Os. Dorota, poniższe podwórko przy ul. 3 Maja, choć ceglane i wielkomiejskie, kojarzy mi się trochę z uliczkami śródziemnomorskich miast. Może trochę przez ciasną i smukłą wiekową zabudowę. Ale może też przez to niebieskawe wieczorne niebo? 




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...