wtorek, 29 kwietnia 2014

Neoklasyk

Niemal naprzeciwko budynku przedstawionego w poprzednim poście, stoi ten budynek mieszkalny o cechach neoklasycystycznych. Od strony ulicy nie prezentuje się szczególnie ciekawie, za to od podwórka widoczne są wysunięte poza obręb bryły budynku ganki/klatki schodowe w asymetrycznym układzie, nadające budynkowi charakteru. Choć już go raz uwieczniłem, a nieoficjalnie kilka razy, to nigdy nie próbowałem go uchwycić od strony widocznej na zdjęciu. Porównanie obu zdjęć pozwala zauważyć dużą asymetrię w rozplanowaniu funkcyjnych elementów budynku: klatek schodowych (aż 5 wejść do tego niewielkiego budynku!), balkonów i okien. 


czwartek, 24 kwietnia 2014

1 x 2

Nie lubię takiego kadrowania, ale czasami jest ono konieczne czy też . A dzieje się tak, gdy fotografowany przy szerokim kącie widok komponuje si,e bardziej w panoramę niż standardowy kadr. Wtedy główny motyw zajmuje 2/3 kadru, a reszta, którą z reguły jest za dużo monotonnego pierwszego planu (łąka, ulica, bruk, woda itp.), się ucina. Można ucinać dowolnie, jednak najlepiej chyba sprawdza się w tym przypadku kadrowanie "pseudopanoramiczne" - w moim przypadku o proporcjach boków 1 x 2.

Poniżej właśnie taki niewdzięczny obiekt: długaśny/szerokaśny budynek z lat chyba 50., stojący u zbiegu ul. Sobieskiego i AK. Mało atrakcyjny, ale nocą zyskuje. Szczególnego wyglądu nadają mu wysokie i szerokie kominy (lub ujścia kanałów wentylacyjnych). Przez lata służył (ale nie wiem, czy w całości), jako biuro dyrekcji pobliskiego "Linodrutu", a obecnie jest to budynek mieszkalny.



niedziela, 20 kwietnia 2014

Wąski przesmyk

Trochę mi żal mieszkańców tego budynku, że ich okna wychodzą z widokiem na... mur fabryczny dawnego "Linodrutu". To niekorzystne ulokowanie wynika zapewne z konieczności budowy zakładu w tym, a nie innym miejscu, z murem przebiegającym tuz przed wejściem. Cóż ówcześni mieszkańcy mogli na to poradzić? Raczej nic. Pozostałość tej decyzji ciągnie się do dziś, co jest widoczne na zdjęciu. Na pocieszenie zmieszczono pod murem malutki ogródek, który w ciągu dnia otrzymuje skąpe porcje światła głównie w godzinach południowych.


sobota, 19 kwietnia 2014

Prostopadłościan do wynajęcia

Ten prostopadłościenny budynek u zbiegu ul. Fabrycznej i AK od zawsze mnie intryguje. Należy do byłej fabryki "Linodrut", ale przy tym stoi bezpośrednio przy ulicy i wyróżnia się znacznie od pozostałych budynków w okolicy, nawet tych należących do zakładu. Jego architektura nie posiada cech architektury przemysłowej (gdzie te spadziste dachy i czerwona cegła?), zatem być może, a raczej na pewno, był to budynek biurowy, choć, przyznać trzeba, o oryginalnej bryle. Dziś do wynajęcia, od kilku lat zresztą (pięciu, siedmiu?). Chyba bez efektu, o czym świadczą zaniedbane okna.


czwartek, 17 kwietnia 2014

Zielone plamy

Jesteśmy jeszcze przy ul. Żeromskiego. To podwórko fotografowałem już niejednokrotnie, ale nigdy wieczorem. Tym razem się trafiło. Podczas fotografowania nie zauważyłem tego efektu kolorystycznego, który widać już na wywołanym zdjęciu. Mam ma myśli dwie zielone symetrycznie rozmieszczone plamy: trawy po lewej i murku po prawej. Coraz trudniej o tynk malowany farbą olejną, jak na tym murku.






środa, 16 kwietnia 2014

"April moon"

Jest wiosna, a na niebie kwietniowy księżyc, choć go nie widać. Ale jest tam gdzieś za chmurami. Ta pora kojarzy mi się z beztroskimi latami szkoły średniej i studiów i gdzieś tam słuchania, czy raczej poznawania Stinga. W jego utworze "Mad About You" (z płyty "Soul Cages", 1991) pojawia się zwrot "My heart was lost on a distant planet/That whirls around the April moon" (do posłuchania na dole) i ten "kwietniowy księżyc" w tej świetnej piosence tak mi utknął w głowie, że każdego roku w kwietniu go wypatruję i wspominam tamte młode lata. I jakoś kojarzy mi się ta piosenka z ciemnymi ulicami miasta po deszczu, ale w sensie optymistycznym, nie dołującym, że gdzieś tam jest dom, gdzie miło sobie usiądę i poczytam lub posłucham muzyki, odwiedzę lub zaproszę przyjaciół. A poniższe pierwsze zdjęcie ul. Żeromskiego tak mi jakoś do tych skojarzeń nawiązuje. Zresztą z tą ulicą mam jeszcze inne skojarzenia muzyczne, ale poczekam na... zimę. 

A drugie zdjęcie dlatego, bo to po prostu też ta sama ulica. Rozbiórce ulega miejsce, z którego je robiłem, czyli teren dawnego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej "Zaborze" Sp. z o.o. Dlaczego rozbierają? Co tam będzie? Nie wiem...

W następnych postach więcej nocnych. Zapraszam.



poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Parasol

Tym razem coś z innej beczki, czyli kilka chwil w deszczowy dzień na zabrzańskich podwórkach, kiedy to uchwyciłem mojego syna podczas zwiedzania miasta.On już powoli zaczyna rozumieć miłość taty do starej śląskiej zabudowy :o)




czwartek, 10 kwietnia 2014

środa, 9 kwietnia 2014

Kwartał Matejki, cz. 1

Czyli kilka zdjęć z obszaru Zabrza pomiędzy ul. 3 Maja, Chojnickiego, Rejtana i Dębowej. W następnym poście cd.

ul. Matejki

ul. Matejki

ul. Zakątek

ul. Zakątek

ul. Zakątek

ul. Matejki/ul. Rostka







sobota, 5 kwietnia 2014

Ogródki

W jednym z poprzednich postów obiecałem tam powrócić. I choć miałem inny pomysł na sfotografowanie tej "doliny ogródków" i okolicznych domów, to mając na względzie zastane tam światło i ogólne widoki, w kadrze złapałem kilka ze znajdujących się tam przydomowych ogródków.

Znajdują się one za kamienicami przy ul. Chełmońskiego, a tuż za nimi znajduje się skarpa, na szczycie której stoi zabrzański Kaufland. Za sklepem, na skraju tej skarpy, ciągnie się wąski chodnik techniczny, skąd widać wspomnianą "dolinę". Poniższe zdjęcia wykonałem tuż zza płotu znajdującego się na brzegu skarpy. Widok z góry dobrze uwidacznia strukturę tych ogródków, cały sposób wykorzystania terenu działki: ustawienie zabudowy, rozmieszczenie płotów, lokalizację sprzętów itp. Co ciekawe: na tak małym terenie tak duża różnorodność na to pomysłów. Cieszę się, że udało mi się złapać te widoki jeszcze przed okresem wegetacji, dzięki czemu nie ma na drzewach zasłaniających wszystko liści. Szkoda tylko, że tak mało jest w Zabrzu miejsc, które można sfotografować z góry.










piątek, 4 kwietnia 2014

Instrumenty muzyczne

Czyli na straganie w dzień targowy, takie obrusy pod UM sprzedawano. Dawno, bo 8 marca, ale już niebo błękitne, słońce, ciepło, a i trawa jakby zieleńsza...


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...